środa, 5 listopada 2014

Wróciłam z długaśnym postem! Chwalę się wizytą w DM + kilka recenzji, czyli zapraszam na herbatę

Witam !

Przede wszystkim zacznę od tego, że mocno za Wami tęskniłam ! Kilkanaście dni nie korzystałam z internetu i bardzo dobrze mi to zrobiło !

Przez ten okres do głowy wpadło mi kilka przemyśleń i postanowień dotyczących ważnych stref mojego życia.... 

Nie chcę Was tym obarczać, więc przejdę do konkretów związanych z moim wyjazdem służbowym, czyli wizytą w DM.




Jakiś czas temu spędziłam kilka dni u naszych zachodnich sąsiadów. Hotel znajdował się magicznym miasteczku Wetzlar. Wyjazd był zorganizowany co do 15 minut, na agendzie nie było mowy o DM, więc w pewnym momencie bałam się, że nie będzie mi dane zrobić zakupów, które zaplanowałam. 

Ostatniego dnia mieliśmy 2 godziny na zwiedzanie Frankfurtu. Gdy przechodziliśmy przez starówkę odłączyłam się od grupy i miałam 30 minut by spełnić swe DM-owe zachcianki. 

Jak weszłam do DM to poczułam się przytłoczona- tyle szczęścia w jednym miejscu :D Uratowała mnie lista, która trzymała mnie w ryzach :)

Poniżej zdjęcia moich zakupów (prócz prezentów, które są tajemnicą :)) :

          

Hela oddawaj ! :D

Przez ostatni czas udało mi się "zdenkować" kilka produktów, o których chciałabym dzisiaj napisać:

1) Neutralny Szampon Natura Siberica 

SKŁAD:
 Aqua with Infusions of: Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Bidens Tripartita Extract, Glycyrryhyza Uralensis Fisch Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Limonene.

CENA/DOSTĘPNOŚĆ/POJEMNOŚĆ
 21 zł/400 ml - lokalny sklep ze zdrową żywnością. Znajdziecie go również w sieci. 

ZAPACH:
Czułam kwiatki, zioła i jakiś cytrusy, ale delikatnie i subtelnie. 

OPAKOWANIE:
Pomarudzę. Butelka z miękkiego plastiku, ale otwór niezbyt przypadł mi do gustu, gdyż zdarzało mi się wylać więcej szamponu niż potrzebowałam.

MOJA OPINIA:
Szampon widniał na mojej CHCIEJliście chyba kilka miesięcy, więc byłam podekscytowana jego działaniem, lecz niestety trochę się przeliczyłam. Wydajność kiepska - 27 użyć. Szampon z moim skalpem zupełnie się nie zgrał. Miałam wrażenie, że przyspieszał przetłuszczanie i tworzył przyklap. Naczytałam się tyle cudownych recenzji na temat tegoż szamponu. Najbardziej spodobały mi się obietnice włosomanieczek dotyczące braku plątania włosów po myciu szamponem. Niektóre dziewczyny pisały, że nie nakładają po nim odżywki (!). Doznałam szoku, bo moje włosy przeżyły zupełnie coś innego. Irytował mnie, że nie oczyszczał wystarczająco i nie odbijał włosów od nasady. Nie rozumiem tych wszystkich ochów i achów. Więcej nie kupię.

2) LA ROCHE- POSAY - Effaclar żel do mycia twarzy 
 
Żel otrzymałam przy zakupie ulubieńca - Effaclar duo +. <Recenzja>. Standardowo kosztuje ok. 35-40 zł. Jestem ostrożna co do produktów, które nakładam na twarz. Szybki rzut oka na skład (sls na II miejscu!) sprawił, że nie miałam ochoty używać go do twarzy. Spróbowałam dwa razy i okazało się, że masakrycznie ściągał i przesuszał. Ostatecznie zużyłam go jako żel do golenia nóg i do mycia wanny. Never again.

3) Serum do rzęs L'Biotica 
Moje włosy nie tolerują masek tej firmy. Odżywce to rzęs postanowiłam dać szansę... Dzisiaj wiem, że to był błąd. Po pierwsze - aplikacja odżywki była nieco kłopotliwa, chyba zabrakło mi szczoteczki. Po drugie (i chyba najgorsze)- poczucie zamglenia oka. Jestem przewrażliwiona na tym punkcie. Użyłam kilka razy i postanowiłam zużyć na łokcie. 
 
4) Serum do końcówek MARION 7 efektów
Zapłaciłam za serum kilka złotych w promocji w Biedronce. Używałam przez kilka miesięcy - codziennie 2 pompki. Nabłyszczał włosy, ułatwiał rozczesywanie, dociążał. Zapach serum raczej przyjemny, dość długo utrzymywał się na moich włosach. Wydajność dobijająco dobra (ciągle zastanawiałam się, czy kiedykolwiek uda mi się go wykończyć....:)). Póki co planuję wypróbować coś nowego, ale w przyszłości pewnie do niego wrócę.

5) Timotei - drogocenne olejki
Użyłam 3 razy i zastałam puste opakowanie....K. postanowił ją sobie przywłaszczyć. Dobrze zrobił, bo mi odżywka jakoś nie przypadła do gustu. Pachniała męsko, nie widziałam efektów działania prócz ułatwienia rozczesywania. Odżywka pewnie zagości jeszcze u mnie ze specjalną dedykacją dla K. 
 
6) Puder Maybelline AFFINITONE
Był ze mną przez pół roku. Zakup pod wpływem chwili na przecenie -40% w Rossmannie. Używałam go od czasu do czasu, ale miałam do niego podejście neutralne. Opakowanie zepsuło mi się po 2 tygodniach. Puder sprawował się średnio- nie byłam zachwycona, ale też nie miałam na co narzekać. Gdy spadł mi na ziemię (krusząc się) ulżyło mi. Pewnie pozbyłabym się go przy porządkach. 
 
7) ISANA odżywka do włosów farbowanych
Zakupiłam na wyjeździe, wiedząc że nie będzie mi dane długo trzymać odżywki na włosach i że położę się spać w mokrych włosach i że woda w Poznaniu jest tragiczna.... Żadna odżywka nie ma szans w takich warunkach... Nie spodziewałam się po niej dobrego działania, ale przyznam, że zaskoczyła mnie ! Całkiem dobrze nawilżała moje włosy. W warunkach mniej ekstremalnych (domowych) sprawowała się równie dobrze, więc pewnie doczeka się pełnej recenzji po kolejnym zakupie.

8) Krem do twarzy Babuszki Agafji
Niestety nie pamiętam, czy krem jest na dzień czy na noc i którą wersję wiekową zużyłam, ponieważ wyrzuciłam opakowanie jakiś czas temu, ale.... byłam z niego bardzo zadowolona. Używałam go na dzień. Nie zapychał, szybko się wchłaniał, nie był tłusty, a przy tym świetnie nawilżał. Idealny na dzień. Cena ok. 12 zł. Gdy znajdę czas, wybiorę się po kolejną tubkę kremu. Zdecydowanie polecam !

9) Serum do twarzy Agafji 50+
Długo widniał na mojej liście 'do kupienia'. Liczyłam na spektakularne efekty, ale nic takiego nie zauważyłam. Irytował mnie tym, że się kleił. Stosowałam raz w tygodniu na noc pod krem na twarz i do końcówek włosów, by się go szybciej pozbyć. Ten zakup nie był udany.

Kończąc post, serdecznie zapraszam do udziału w rozdaniu <KLIK>:
 

 Używałyście Alverde / Balea / Ebelin ? Udało się Wam zużyć jakieś ciekawe produkty ?

Buziaki,
Magdalena

29 komentarzy:

  1. Zazdroszczę i możliwości zwiedzania i TAKICH zakupów! Ta mała łapka na zdjęciu świetnie się komponuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiedzania niestety nie było za wiele :):):)

      Usuń
  2. Cieszę się, że wróciłaś :) Fajnie, że udało Ci się zrobić zakupy, świetne łupy. Dobrze, że na mnie DM nie działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to usłyszeć :) Na mnie DM działał, bo kosmetyki długo widniały na liście do kupienia :)

      Usuń
  3. Ja używałam Balea, ale jakie to użycie - raz pożyczyłam od bratowej, która zachwycała się produktem :-) Nie mniej jednak byłam mile zaskoczona już po pierwszym użyciu.
    Za to Marion 7 olejków to mój stały towarzysz, mojej mamy również :D Żaden ze znanych mi tego typów produktów nie jest tak dobry, jak ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Marionem, też uważam że bije na głowę wszystkie inne produkty tego typu. :) Jego jedyną wadą jest to, że jest wieczny, przez pół roku zużyłam pół opakowania ;)

      Usuń
    2. Mnie też dobijała jego długowieczność :D serce mnie bolało, gdy czytałam o innych produktach do zabezpieczania końcówek :) Teraz mam drogę wolną i chyba zdecyduję się na te zachwalane przez Anwen :)

      Usuń
  4. Krem jest na dzień, do 35 lat - umiem rozszyfrować z opakowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. effaclar do mycia twarzy to pomyłka.....
    szampon NS u mnie również powodował przyklap :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne zakupy :) az pozazdroscilam zwlaszcza tych olejkow bom olejowa maniaczka :)

    Tez mialam ten effaclar zel w gratisie do kremu i o ile krem uwazam za dobry- tak zel podobnie jak u ciebie, po 2krotnym uzyciu poszedl w swiat. Dzxiwi mnie tylko ze ma takie dobre opinie na KWC

    Serum babuszki tez mnie rozczarowalo, nie luie takiego lepienia, oddalam siostrze.
    Natomiast z szamponow NS (neutralnego akurat nie mialam) tylko wersje do wlosow tlustych i suchych- bylam zadowolona. Chyba z suchych bardziej mimo ze generalnie skalp mam tlusty a wlosy niezniszczone i dobrze nawilzone. Ale jakos ladnie myje bez przesuszania na dlugosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek używam do włosów. Bardzo ładnie pachnie ! Wypróbuję wersję dla suchych skoro polecasz :)

      Usuń
  7. ja wczoraj wróciłam z Niemiec i też szalałam po DM ;) całe szczęście, że tak jak i Ty miałam listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się ! :) ciekawe co kupiłaś :)

      Usuń
  8. Ja uwielbiam te odzywke Timotei, serum Marion tez uzywam i jest ok :-) fajne zakupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zakupy z DM. Bardzo lubię tę czarną odżywkę Balea oraz krem do stóp Balea Urea :) Też używam tej gąbeczki do mycia i masażu twarzy z Ebelin.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie używania pokazanych produktów i muszę powiedzieć, że z wszystkich jestem zadowolona ! :D Gąbeczkę zabieram na wyjazdy :)

      Usuń
  10. A mi koleżanka ostatnio bardzo zachwalała ten żel z LRP .. i już planowałam go w sumie kupić, ale teraz zbiłaś mnie z tropu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie polecam. Nie rozumiem tylu dobrych opinii na wizażu...

      Usuń
  11. Bardzo fajne zakupy zrobilas, teraz nic, tylko udanych testow Ci zyczyc :) Bylas jakies 200 km. ode mnie ;)
    Ten szampon NS niestety mnie porzadnie podraznil, wiec nie mialam szans przetestowac jego dzialania, aczkolwiek faktycznie mam wrazenie jakby u Corki troche nie domywal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo :* Rzeczywiście niedaleko od Ciebie. Myślę, że jeszcze wrócę do tego uroczego miasteczka, to może uda się spotkać :)
      Co do NS - mój skalp lubi odrobinę mocniejsze myjadła. U Helenki szampon sprawdzał się nawet OK, ale jej włoski to inna bajka :)

      Usuń
  12. DM :O :D mam nadzieję, że w przyszłym roku w końcu uda mi się do niego wybrać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ile jak bym kupiła będąc w DM :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zakupy zrobiłaś :) Dobrze, że udało Ci się na chwilę odłączyć od grupy i wyrwać na zakupy :) Być tak blisko DM i nie móc zaglądnąć to byłoby straszne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...