środa, 12 listopada 2014

Macerat z kwiatów opuncji w olejku arganowym - moja opinia + tatuaż

Witajcie,

Co jakiś czas wchodzę do lokalnych sklepów ze zdrową żywnością. Często znajduję w nich perełki- począwszy od ziół, herbatek, przekąsek na kosmetykach kończąc. W jednym z tych lokalnych sklepów znajduje się koszyczek z przecenionymi (z różnych powodów) kosmetykami. Pewnego razu znalazłam w nim macerat opuncji w olejku arganowym przeceniony o 50%. Nie wahałam się, tym bardziej, że opuncja za sprawą Eve oraz Doroty (Włosowelove) bardzo mnie kusiła.


To może od początku. Olejek, który zakupiłam zawiera 10% olejku z opuncji i 90% olejku arganowego. Przed przeceną kosztował 50 zł po - 25 zł/ 50 ml. 

Olejek polecany jest do każdego rodzaju skóry. Na jednej ze stron, która sprzedaje naturalne kosmetyki znalazłam : 'Działa przeciwzmarszczkowo, nawilżająco, ujędrniająco, usuwa przebarwienia skórne, zachowując wszystkie cenne właściwości opuncji i arganu'.

Przeznaczyłam go do pielęgnacji cery, a że ta jest kapryśna (skłonna do buntu w strefie T - świecenie, przesuszenia na policzkach, skłonność do zapchania) okazało się, że muszę poszukać innych zastosowań tegoż olejku. Po kilku użyciach olejek zaczął mnie zapychać, więc zrezygnowałam.

Doceniam opakowanie olejku - szklana butelka, lecz zamknięcie plastikowe. Pompka dozowała idealną porcję na twarz.  

DZIAŁANIE:

a) TWARZ.
Początkowo stosowałam go codziennie wieczorem. Po 5 dniach pojawili się nieproszeni goście. Odstawiłam olejek na kilka dni. Twarz wróciła do porządku. Próba nr 2 - skutek ten sam. Odstawiłam i kolejna próba, która przekonała mnie, że nie powinnam nakładać go na twarz z taką częstotliwością. Pomyślałam, że będę go stosować raz na tydzień + codziennie pod oczy. Pomysł okazał się być trafiony (pod względem braku zapychania), tyle że efektów nie doczekałam się żadnych..... Zmarszczki mimiczne pod oczami nadal posiadam (wcale nie mniejsze niż wcześniej).

b) WŁOSY.
 Olejek na włosach spisywał się bardzo dobrze. Świetnie nawilżał i dociążał, ale...i tak nie kupiłabym go do stosowania na włosy za cenę, którą miał przed obniżką. Moje włosy równie dobrze reagują na tańsze oleje ;)

c) CIAŁO.
Chyba stałam się zbyt wygodna, a może to, że chciałabym pozbyć się kilku balsamów ze swojej kolekcji sprawiło się, że jakoś nie miałam ochoty wcierać olejek w ciało. Zrobiłam to 2 razy i nie zauważyłam innych efektów niż przy pozostałych olejkach. 

Małe podsumowanie: olejek całkiem dobrze spisywał się na moich włosach, ale za standardową cenę nie zdecydowałabym się na zakup. Może jeśli trafię na podobną promocję to się skuszę.

I odrobinę z innej beczki. Strasznie "chodzi za mną" pewien tatuaż. Posiadam (od prawie 5 lat) już jeden przy kostce po wewnętrznej strony nogi. Lubię tatuaże, które coś symbolizują, malutkie, subtelne i kobiece. 

Ten, który za mną chodzi prezentuje się następująco:

źródło: sieć

Chciałabym lekko zmodyfikować ten tatuaż. Dziurkę od klucza mieć na karku, zaś klucz....to jeszcze zagadka. Może ktoś bliski, może ja sama ukryję go gdzieś głęboko. Bardzo podoba  mi się motyw.


Używałyście maceratu z opuncji ? Co sądzicie o drogich olejkach, warto się na nie kusić ? Posiadacie tatuaż ?

Pozdrawiam,
Magdalena


15 komentarzy:

  1. Jaki fajny tatuaz :-) nie uzywalam olejku z opuncji, stosuje tansze np olej kokosowy, lniany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Kokosowy sprawdza się u mnie równie dobrze :)

      Usuń
  2. Chcialabym tatuaz ale jeszcze brakuje mi zdecydowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sprawa bardzo indywidualna :)

      Jestem zdecydowana, muszę jedynie znaleźć odpowiedni salon i przemyśleć kluczyk :)

      Usuń
  3. ooo, dobrze ze piszesz o tym zapychaniu- wykreslam w wishlisty, bo tez mam tendencje...a na wlosy za ta cene troche szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Do każdego rodzaju włosów można znaleźć tańsze oleje :)

      Usuń
  4. Świetny tatuaż. Ma w sobie coś magicznego. Można pod nim ukryć kilka symboli. Klucz do szczęścia ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jakoś opuncja nie kusi, nie przepadam za nią, ale polecam olejek z róży damasceńskiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie kusi ten olejek, ale obawiam się, że na twarz się nie sprawdzi :)

      Usuń
  6. Kusi mnie olejek 100% opuncja, ale tylko dlatego, że uwielbiam próbować nowych olejowych kąsków :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co na mojej wishliście olejowej znajduje się olej monoi i marula :)

      Usuń
  7. Olejek z opuncji kusi mnie mocno, ale to zapychanie troche mnie teraz powstrzymuje ;)
    Tatuaz fajny :) Posiadam jeden, dosc mocno ukryty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwalisz się jaki i gdzie ukryłaś ? :)

      Usuń
  8. maceratu nie używałam.co do tatuażu to świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...