piątek, 15 sierpnia 2014

Czarne mydło savon noir różane - recenzja / sera z witaminą C / zakupy

Witajcie,

Dzisiaj chciałabym napisać Wam o pewnym ciekawym produkcie otrzymanym od sklepu MEHZEN <KLIK> - chodzi o mydło savon noir różane z olejem arganowym. W kolejnej części posta pokrótce opiszę swoje wrażenia na temat serum z witaminą C, a na samym końcu pochwalę się zakupem. Zapraszam!
Mydło savon noir różane z olejem arganowym:

SKŁAD:
Cocos nucifera oil, Aqua, Brassica campestris oleifera oil, Potasium Hydroxyde, Argania spinosa kernel oil, Olea europaea fruit oil, Parfum (Benzyl alcohol, Linalool, Citral, Geraniol, Citronellol, Buthylphenyl methylpropional, Limonene), CI 18050


Tak mydło wygląda w środku (zdjęcie ze strony sprzedawcy, zgodne z prawdą) :


CENA/DOSTĘPNOŚĆ:
140 g = 150 ml / 29 zł + wysyłka- allegro <strona sprzedawcy>. 

ZAPACH:
Bardzo ładny, trochę różany.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ:
 Konsystencja gęstej pasty (widać na zdjęciu). Dość mocno się pieni. Niewiele go trzeba do oczyszczenia ciała/włosów. 

MOJA OPINIA:
To nie moje pierwsze spotkanie z mydłami savon noir. Kiedyś fanatycznie używałam kosmetyków naturalnych. Z wiekiem mi przeszło ;) Muszę przyznać, że tak ładnie pachnącego mydła savon noir nie zdarzyło mi się wcześniej używać, z drugiej zaś strony okazało się najgorszym mydłem jakiego używałam, ale wracając do wątku głównego - jak sprawdziło się u mnie mydło savon noir różane ?
No cóż...źle ! 

a) Twarz - okropnie piekła po umyciu  mydłem różanym. Nie mogłam sobie poradzić z nawilżeniem. Niestety gdy odrobina mydła trafiła do oka, spowodowała łzawienie i nieznośne pieczenie. Na mojej twarzy się nie sprawdziło.

b ) Włosy -  pozostawiało skrzypiące i bardzo oczyszczone włosy, ale i jednocześnie bardzo wysuszone. Mydło ciężko było wypłukać ze skalpu. Zrezygnowałam po 2 razach.

c) Ciało - ostatecznie, gdy mydło nie sprawdziło się  do niczego zużywałam je do mycia ciała (nie pomagał fakt, że niewiele go trzeba by oczyścić ciało). Jest niesamowicie wydajne ! Żadne myjadło nie pozostawiało mojej skóry tak bardzo oczyszczonej. Była aż skrzypiąca i jakby klejąca (mydło pozostawiało coś w rodzaju osadu na ciele). Bardzo ciężko było je spłukać. Balsam/ olej był konieczny po każdym myciu mydłem savon noir.

d) Helenka- mydłem umyłam Heli włoski jedynie raz. Niestety nie mogłam ich dopłukać. Moja niecierpliwa córeczka nie znosi mycia/spłukiwania włosów, więc zareagowała histerycznie na tak długi zabieg i się płakała. Ona nie lubi nawet ekspresowego płukania. Moim ulubieńcem do mycia jej włosów jest naturalny szampon kwiatowy mask <recenzja> . Pozostawia Heli włoski bardzo długo świeże, szybciutko się spłukuje i pięknie pachnie. Mydłem savon noir raz umyłam jej ciałko, ale widziałam, że było ona odrobinę szorstkie, więc zrezygnowałam. Zazwyczaj myję ją BDFM. Sprawdza się bardzo dobrze.

Teraz czas na serum z witaminą C:
Obie buteleczki to próbki. Jedna trafiła do mnie z Glossyboxa, a drugą zakupiłam na allegro (Flavo C wzięłam 3 buteleczki). Muszę powiedzieć, że jestem troszeczkę rozczarowana działaniem produktów. Po serum winogronowym widziałam wspaniałe efekty, a po wyżej pokazanych  nie doczekałam się żadnych. Może chodzi o czas stosowania ? Gdy będę miała nadwyżkę w budżecie to pomyślę nad zakupem pełnowymiarowego opakowania.

I ostatnia wieść z frontu ! Zakupiłam kolejne mydło Agafii <recenzja>. Mój skalp potrzebuje czegoś mocniejszego niż BD fur Mama. Cena świetna (szczególnie w stosunku do wydajności) !



To już wszystko ! :) Lubicie mydło savon noir ? Używałyście serum z witaminą C ? Co myślicie o czarnym mydle babuszki Agafii ?

Pozdrawiam,
Magdalena

17 komentarzy:

  1. Miałam klasyczne savon noir i bardzo je polubiłam.
    Moja buzia jest po nim baaardzo mięciutka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wrażliwcem :) Trafiłam na ulubieńca do mycia twarzy (szampon kwiatowy mask) i póki co nic nie jest w stanie go zdetronizować :)

      Usuń
  2. Hmm z doświadczenia wiem, że takie mydła wysuszają ale potrafią też dobrze oczyszczać. Chętnie zafundowałabym sobie takie mydło, z tym, że konieczny byłby jakiś dobry krem nawilżający. A większość kremów blokuje mi pory i błędne koło się zamyka ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, bez dobrego nawilżenia ani rusz :)

      Usuń
  3. Szkoda, że się nie sprawdziło ;<
    To mydło Agafii muszę kupić! Akurat szukam jakiegoś szamponu fajnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci mydło Agafii :) Powinnaś być zadowolona :)

      Usuń
  4. nie miałam żadnego z tych produktów ;) bardzo interesuje mnie to mydło od Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle savon noir bardzo lubię, z tego zrobili zwykle mydło mające savon w nazwie olej kokosowy po zmydlaniu daje mocniejszy detergent niż oliwa a tu kokos mamy na początku składu więc jest to zwykle mydło...jeszcze z zabraną gliceryną bo w składzie jej nie widać. Z dobrym mydłem nie ma to nic wspólnego ;)

    Czarne agafii bardzo lubię nie wysusza mojej atopowej twarzy chyba, że za długo je przetrzymam mam nadzieję, że na dłuższą metę też się polubicie bo faktycznie wydajność jest nieziemska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że możesz używać czarnego mydła agafii do twarzy. Moja twarz bardzo mocno wysusza :)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam czarne mydło agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiepsko, ze mydelko az tak zle sie sprawdzilo. Gdy zobaczylam opis, myslalam, ze bedzie genialne ;) Co do myjadla Agafii, Siostra zachwycona (;)), ja jeszcze nie wyprobowalam, obawiam sie o skalp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślałam :) Recenzja mydła Ag. z perspektywy Twojej siostry --> the best :)

      Usuń
  8. Miałam to mydło i również nie byłam zachwycona, więc oddałam dalej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się wykorzystywać produkty, które się nie sprawdzają w inny sposób, np odżywki do golenia nóg :)

      Usuń
  9. Pierwszy raz słyszę aby mydłem savon noir myć włosy ;) na etykiecie pisze ,że jest do peelingu ciała :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...