niedziela, 9 marca 2014

Naturalny szampon glinka ghassoul kwiatowy mask- recenzja

Moje Drogie,

Dostałam od Was kilka maili dotyczących naturalnego szamponu z glinką ghassoul kwiatowego (jego brata bliźniaka- z olejem kaktusowych opisałam w TYM POŚCIE), co zmotywowało mnie by o nim napisać. Miałam nadzieje, że szampon pomoże mi uporać się z przetłuszczającym się skalpem... ale ostatecznie zmieniłam jego zastosowanie. Jeżeli jesteście ciekawe tego produktu, to zapraszam na recenzję.




Co pisze sprzedawca ?- zazwyczaj nie czytam, ale tym razem mnie zaciekawiło:
"Przy systematycznym stosowaniu naturalnych kosmetyków, skóra zaczyna sobie przypominać wszystkie swoje naturalne funkcje. Jeśli dotychczas stosowaliśmy kosmetyki konwencjonalne z dodatkiem polepszaczy szampon może nie pienić się jak tradycyjny, pomimo tego doskonale oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Można stosować go jako maseczkę na włosy po uprzednim umyciu mydłem. Z każdym dniem gdy będziemy stosować ten naturalny szampon po uprzednim umyciu naturalnym mydłem, będzie się bardziej pienił i wspomagał naturalne funkcje samoregulacji skóry głowy. Proces samoregulacji przestawiania na kosmetyki naturalne może trwać do kilku miesięcy, tak było w moim przypadku."

SKŁAD:
 Oliwa z oliwek, olej arganowy, glinka ghassoul, olej kwiatowy, wyciągi z kwiatów, woda destylowana, gliceryna naturalna, zapach kwiatowy

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ:
26 zł /250 ml. Dostępny na allegro u TEGO sprzedawcy.

ZAPACH:
P r z e c u d o w n y ! Mało, który zapach trafia w moje gusta, a ten wstrzelił się w 100%. Pachnie prześlicznie, prawdziwie różany aromat. Zakochałam się <3

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ:
Konsystencja zbitej pasty. Wydajność....zależnie od tego jak i do czego używamy. Gdybym myła nim włosy, pewnie po kilku użyciach zobaczyłabym denko, ale zmieniłam zastosowanie i mimo codziennego używania została mi jeszcze połowa produktu. 

JAK UŻYWAŁAM+EFEKTY:

1) WŁOSY- użyłam dwa razy i stwierdziłam, że to nie dla mnie....
Szampon pieni się bardzo słabo. Słabiej niż wersja z olejem kaktusowym. Mogłabym zaryzykować stwierdzenie, że nie pieni się prawie wcale. Nakładałam bardzo dużo produktu i nie miałam pewności, czy na pewno oczyściłam dobrze włosy i skórę głowy. Ostatecznie okazywało się, że wszystko jest ok, ale nie dla mnie taka niepewność. Zaprzestałam używania go do mycia włosów.

2) TWARZ- w tym samym czasie z moją twarzą zaczęło się dziać coś dziwnego...
Zazwyczaj myłam ją wieczorem (szmatką muślinową) Facelle, w pewnym momencie zaczęłam odczuwać ściągnięcie, pieczenie, skóra zaczęła się łuszczyć, była wyraźnie przesuszona, a przy tym świecąca i niekiedy skłonna do wyprysków. Dostałam nawet taki (nie)miły komentarz od kolegi z pracy: "świecą Ci się oczy i twarz" !!!!!!! Pomyślałam, że skład szamponu nie powinien zrobić mi krzywdy i umyłam nim twarz. 

Produkt okazał się STRZAŁEM W DZIESIĄTKĘ! Po umyciu przestałam odczuwać dyskomfort. Na umytą twarz nakładałam zazwyczaj krem arganowy z ziaji bądź olejek z orzecha włoskiego. Podrażniona skóra zniknęła ! Zauważyłam, że regularne używanie produktu bardzo mi służy. Świecenie twarzy zostało mocno ograniczone. Wypryski, które wynikały ze złego żywienia i stresu stopniowo znikały, teraz moja twarz jest od nich niemal zupełnie wolna. Co ciekawe, "szampon" świetnie peelinguje skórę. Zupełnie zrezygnowałam z korundu, nawet ze szmatki muślinowej, bo delikatny peeling robię codziennie. Na ten moment moja cera jest w stanie zadowalającym. Czasem bywa przesuszona (bynajmniej już nie podrażniona i ściągnięta), ale tutaj ratuje mnie inny produkt, który opiszę w następnym poście. 

Szamponu na twarz używam od lutego i wydaje mi się, że przynajmniej dwa miesiące jeszcze mi posłuży, bo naprawdę niewiele produktu wystarczy, by oczyścić twarz. Poza tym uwielbiam jego zapach! Ma działanie relaksujące i antystresowe.

Reasumując, produkt nie sprawdził się u mnie do mycia włosów, za to do mycia twarzy jest doskonały. Myślę, że na stałe zagości w mojej łazience. 

Używałyście kiedykolwiek naturalnego szamponu kwiatowego ? Czego używacie do mycia twarzy? 

Miłej niedzieli,
Magdalena

6 komentarzy:

  1. Pisała już o nim kosodrzewina I od tej chwili się nim zaintersowałam. Teraz jeszcze I Ty! Oj narobiłyście mi na niego ochoty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, jak działają takie recenzję :D ostatnio miałam tak z czarnym mydłem babuszki agafji, które niebawem trafi w moje ręce :)

      Usuń
    2. Dokladnie, po poscie u Kosodrzewiny i ja zamowilam u tego sprzedawcy (bardzo kompetentna i mila osoba), tyle ze wersje z roslinami morskimi ;)

      Usuń
  2. Hmm, nie słyszałam jeszcze o tym cudeńku, to znaczy do chwili zobaczenia tego postu :)
    Zdecydowanie takie mycie włosów jest nie dla mnie, aczkolwiek... co do zastosowania na twarz- przemyślę jego zakup!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdza się bardzo dobrze : - ) szkoda, że nie można go dostać stacjonarnie ;/

      Usuń
  3. Tak zapach tego szamponu jest cudowny. Moje włosy go bardzo polubiły. Wiem, że gdy tylko uszczuplę moje chore włosowe zapasy, to jeszcze do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...