sobota, 8 lutego 2014

Placenta Mill Mill Activ Elidor- moje spostrzeżenia

Kochane,

O placencie pierwszy raz przeczytałam u Kosodrzewiny, bardzo mnie ona wówczas zaciekawiła, ale miałam ogromną listę wcierek do przetestowania, więc odpuściłam. Poza tym jej cena (z przesyłką ok. 32 zł) zupełnie mnie odstraszyła. Odstawiłam myśli o zakupie placenty w kąt. Później, bezlitosna dla mojego portfela, Anwen napisała o niej i placenta nie dawała mi spokoju. Gdy pozbyłam się zapasów wcierkowych zakupiłam ją na allegro. Czy pożałowałam ? - zapraszam do recenzji.


SKŁAD:
aqua, glycerin,alcohol denat, propylene glycol, triethylene glycol,peg-40, hydrogenated castor oil, hydrolyzed placental protein, parfum,deceth-7, peg-26-buteth-26, magnesium nitrate, magnesium chloride, hexyl cinnamal, butylphenyl methylpropional,benzyl salicylate,linalool, hydroxycitronellal, limonene,dmdm hydantoin,benzyl alcohol, methylchloroisothiazolinone,methylisothiazolinone 

CENA/POJEMNOŚĆ/DOSTĘPNOŚĆ:
Swoją placentę zakupiłam na allegro za ok 32 zł kosztami przesyłki/12x6ml (72 ml).

OPAKOWANIE:
Szklane, brązowe fiolki po 6 ml każda. Zawartość fiolki przed użyciem wlewałam do butelki po Joannie Rzepie.

ZAPACH:
Nie pamiętam. Swoje opakowanie wyrzuciłam przed przeprowadzką. Zapach raczej nie był uciążliwy- na pewno zapamiętałabym gdyby był.

JAK STOSOWAŁAM:
Placentę aplikowałam po umyciu włosów 10 razy na cały skalp. Dwie fiolki zostawiłam sobie na same zakola. Producent zalecił masaż po użyciu fiolki, ale nie miałam na to czasu.

EFEKTY:
Miałam nadzieję, że tak droga wcierka nie sprawdzi się u mnie xD Niestety, dla mojego portfela, sprawdziła się zbyt dobrze. Na linii czoła mam armię nowych babyhair. Zakola zagęściły się jak nigdy ! Na to najbardziej liczyłam. Wcierka nie wpłynęła na przetłuszczanie się włosów. Mimo składu, który mógłby podrażnić, nie podrażniła skalpu. Nie przyspieszyła spektakularnie porostu, z wypadaniem włosów nie musiała się mierzyć. Czy kupię ją ponownie ? NA PEWNO. Może uda mi się powtórzyć kurację w marcu, albo kwietniu ze względu na cenę wcierki. Teraz mamy inne priorytety budżetowe (umeblowanie mieszkania).

Skusicie się na placentę ? Miałyście już ją? Co o niej myślicie ?

Pozdrawiam,
Magdalena

15 komentarzy:

  1. Haha, postanowiłaś się zemścić i spustoszyć portfele swoich czytelniczek:D No to Ci się udało, bo właśnie szukałam czegoś na moje paskudne zakola!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D wolałam nie czytać tego wpisu:D teraz się boję wejść na allegro, bo będzie mnie kusiło, żeby wpisać "placenta".

      Usuń
    2. mam tak samo :D Gdyby kosztowała w granicach 10 zł na pewno kontynuowałabym kurację :) Z racji ograniczeń budżetowych wypróbuje kozieradkę :D

      Usuń
  2. ehh, a do tej pory mimo, że o niej czytałam, nie miałam na nią jakiejś ogromnej ochoty. Popsułaś mi, bo teraz już mam! :) Ale wciąż pozostały mi 172 dni do końca bana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pół roku bana ;/ Dorotko ! nawet sobie nie wyobrażasz jak dzięki Tobie zaoszczędzę w przyszłości ! na urodziny miałam do wyboru kremy sylveco (o których już długo marzyłam) lub czarne mydło agafji, dzięki Tobie wiem, że SYLVECO u mnie się nie sprawdzają ! :) Za to przekonałam się do szamponów lovetomix. Zawsze byłam zdania, że szampon ma myć i bezsensu płacić za niego więcej niż 10 zł. Teraz widzę, że jest sens :D

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. :) Ja też lubię L2M, mam nadzieję, że nie będą mieszać im w składach i zostaną już takie delikatne.

      A czym Ci podpadło Sylveco?

      Usuń
  3. I ja westne eh ;) To mi "smaka" narobilas ;) Ja rowniez czytalam u niej u Anwen i natychmiast chcialam kupywac, bo i zakola sa i wiek juz nie mlody, jednak moj zapal ostudzil "denat" w skladzie- wrazliwy skalp, niestety. Po kolejnym potwierdzeniu jej dzialania, spac po nocach nie bede mogla ;) Tak na serio, mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie "ujarzmic" skalp i wyprobowac tej placenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój skalp nie jest wrażliwy :D Gdyby nie kasa męczyłabym go znowu placentą :D Mam nadzieje, że uda Ci się ją wypróbować :)

      Usuń
  4. A ja całe szczęście nie mam większego problemu z zakolami, więc mój portfel chyba w najbliższym czasie nie ucierpi ;).
    Dobrze, że się u Ciebie sprawdziła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :D Od dziecka miałam zakola. Heli też je ma ;/

      Usuń
  5. Hejka :) A wrzucisz jakieś fotki swoich baby-ków ;)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj Ty!Właśnie zastanawiam się na Placentą-tyle jest wersji,że nie mam pojęcia na którą się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie do niej wróciłam, poleżała parę miesięcy w szafce. Teraz moje włosy wypadaja garściami, więc liczę na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...