niedziela, 29 września 2013

UWAGA UWAGA PROMOCJA W SP

Kochane,

News z ostatniej chwili ! W Super-Pharm promocja na maski BIOVAX 19.99 -->11.99 zł

Chciałam wersję do włosów suchych i zniszczonych, ale akurat jej nie było ;/

Ostatecznie zdecydowałam się na : 


Miłej niedzieli,
Magdalena

Nivea- Long Repair - recenzja

Moje Drogie,


Dziś kilka słów na temat kultowej wśród włosomaniaczek odżywki- Nivea Long Repair. To moje pierwsze spotkanie z sylikonami. Planowałam jej zakup od dłuższego czasu, a dodatkowo była na nią promocja (9.99 -->6.99), więc byłoby grzechem nie spróbować.


SKŁAD
Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Dimethicone, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Keratin, Orbignya Oleifera Seed Oil, Oryzanol, Silicone Quaternium - 18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Coco Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Trideceth - 6, Trideceth- 12, C12-15 Pareth-3, Lactic Acid, Sodium Chloride, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol,Linalool , Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Benzyl Alcohol, Parfum.

ZAPACH
Typowy dla kosmetyków Nivea. Kojarzy mi się z dzieciństwem. Utrzymuje się bardzoo długo na włosach- czułam go prawie cały dzień.

OPAKOWANIE
Niebieska buteleczka, którą stawia się na zakrętce. Produkt wydobywa się łatwo, przy ostatnim użyciu zdjęłam nakrętkę i resztę produktu bez problemu dało się wydobyć. Otwór wylotowy odżywki jest na tyle dobrze skonstruowany, że łatwo kontroluje się ilość odżywki jaką chcemy wydobyć.

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
Swoją kupiłam za 6.99 zł w Rossmannie, ale widziałam je również w SP i marketach.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
Odżywka ma bardzo gęstą konsystencję. Ma w sobie jakby grudki (?), ale nie przeszkadzają one w nakładaniu odżywki. Zbyt gęsta konsystencja utrudniała aplikację odżywki, przez co wydajność okazała się średnia.

DZIAŁANIE
Duże pozytywne zaskoczenie !!! Stosowałam Long Repair na długości włosów. Odżywka naprawdę nawilża włosy. Po niej były idealnie dociążone i wygładzone. Łatwo się ją spłukuje i nie obciąża. Włosy ładnie się po niej lśniły i łatwo rozczesywały. Producent gwarantuje odbudowę włosów, ale nic takiego nie zauważyłam :p Działała tak samo niezależnie od tego ile czasu trzymałam ją na głowie, więc gdy nie miałam czasu trzymałam ją 5 minut, a gdy miałam ok. 15. Odżywka "pomogła" mi zużyć Ruską Banię- jagody leśne (jednego dnia używałam Nivea long repair, a następnego Ruską Banię i wówczas nie było AŻ TAK dużego puchu). Na pewno kupię kolejne opakowanie !

Znacie ją ? Jaka jest Wasza opinia na jej temat ?

Buziaki,
mammahelenki

czwartek, 26 września 2013

ZAKŁAD- wyniki

Kochane,

Wczoraj minął termin zakładu z moim K. ...


Włosy w dniu zakładu:

03.04.13 r.
Miały urosnąć do łokci, ale niestety nie udało się :

25.09.13 r.

Umowa była, że gdy przegram to kupuję 5kg Nutelli, ale mój Ukochany zażyczył sobie równowartość wygranej (ok. 165 zł) na inne cele :) Czekałam na koniec zakładu, ponieważ w przyszłym tygodniu chcę podciąć końcówki- po roku od ostatniego cięcia.

                                                                                                                                                      

Wczoraj przyszedł do mnie balsam 7 olejów zamówiony z allegro o wspaniałym składzie: 

Oliwa z Oliwek, Olej Laurowy ,Olej Migdałowy, Olej Mirt Zwyczajny, Olej z pokrzywy, Olej kastor (rycynowy), Olej Kaktusowy, Wosk pszczeli, Woda Destylowana, Benzyl Alkohol, Salicylic Acid,Gliceryne, Sorbic Acid






Nie mogę się doczekać testów :)


Uciekam do Heli,
Buziaki -Magdalena

sobota, 21 września 2013

Woda brzozowa Barwa - recenzja

Witam Was Słoneczka,

Jakiś czas temu udało mi się zdenkować wodę brzozową Barwy. Rok temu używałam wodę brzozową Isany i nie byłam zachwycona, ale postanowiłam dać jej druga szansę.



SKŁAD
Alcohol Denat., Aqua, Betula Alba Leaf Extract, Hydrochloric Acid

Gdyby mój skalp był wrażliwy, pewnie bym się na nią nie skusiła.

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
Kupiłam ją w Lewiatanie i zapłaciłam za nią 6,5zł / 90 g. Widziałam ją w niektórych kioskach.

OPAKOWANIE
Szklane, ciężkie i bez dozownika...wodę brzozową przelałam do opakowania po rzepie z Joanny, która ma fenomenalny aplikator.

ZAPACH
Alkohol (na pierwszym miejscu w składzie) jest bardzo wyczuwalny, ale jestem zdania, że wcierka ma dobrze działać, a nie pachnieć. Zapach ulatnia się bardzo szybko.

DZIAŁANIE
 Tak jak jej siostra z Isany, woda brzozowa Barwy w ogóle na mnie nie zadziałała. Spotkałam się recenzjami, w których dziewczyny pisały o przedłużeniu świeżości włosów, ale u mnie nic podobnego nie miało miejsca. Obawiałam się wysuszenia skalpu i rzeczywiście, pod koniec używania wcierki, zaczął odrobinę swędzieć, mimo iż do wrażliwych nie należy. Oczekiwałam po niej przyspieszenia porostu i się przeliczyłam. Woda brzozowa kierowana jest dla osób borykających się łupieżem, ale nie mam problemów z tą przypadłością, więc się nie wypowiem. Przybyło trochę babyhair na zakolach i to jest jedyny plus tej wcierki. Czytałam, że efekty wody brzozowej zauważalne są po dłużej kuracji (np. 3 miesiące), ale nie zamierzam katować skalpu tyle czasu. Widziałam wersję pokrzywową tej wcierki i być może kiedyś się na nią się zdecyduję, a wodzie brzozowej mówię : DO (NIE)WIDZENIA !


Znacie ten hit PRL-u? Macie jakieś doświadczenia z wodą brzozową ?


Pozdrawiam,
mammahelenki

piątek, 20 września 2013

Woda rózana KTC+ poznajmy się :)

Kochane,

Będąc w Galerii Bałtyckiej (Gdańsk) weszłam do sklepu 'KUCHNIE ŚWIATA'... i myślałam, że nie wyjdę :)

Znalazłam tam wiele świetnych produktów w dobrych cenach, np. 500 ml oleju migdałowego KTC- 26 zł, olej musztardowy, jaśminowy, kokosowy ! Same cudowności w przystępnych cenach. 

Skusiłam się na wodę różaną KTC, na którą już długo polowałam. Zapłaciłam 6 zł za butelkę ! :)


Dziewczyny napiszcie skąd jesteście, może któraś z Was jest z trójmiasta ?

Znacie wodę różaną ? jak się u Was sprawdziła ?

Buziaki, 
mammahelenki

czwartek, 19 września 2013

DO BANI, czyli moje wrażenia na temat rosyjskiej maski + herbatka EVEREST AYURVERDA na porost włosów

Kochane,

Wczoraj skończyła mi się (uff !) RUSKA BANIA - MIÓD I JAGODY LEŚNE. Niestety maska nie sprawdziła się u mnie- zaliczam ją do włosowych bubli.



SKŁAD
woda, ekstrakt z leśnych jagód, miód gryczany, emulgina, kwas cytrynowy, perfum, katon
(spodobał mi się-krótki i konkretny)

CENA
15,40 zł / 400 ml

OPAKOWANIE
Doznałam lekkiego szoku. Gdy czytałam recenzje tej maski miałam wrażenie, że jest ogromna, a to tylko złudzenie. Wielkość maski najlepiej obrazuje ETERNITY (pozdrawiam!):


Opakowanie jest z przezroczystego plastiku. Słoiczek przypomina trochę babcine konfitury. Wygodnie wydobywało się z niego maskę.

ZAPACH
 Sztuczny, ale bardzo ładny. To chyba pierwsza maseczka, której zapach bardzo mi się podobał (prócz odżywki bananowej z TBS).

WYDAJNOŚĆ/KONSYSTENCJA
Rzadka, lejąca konsystencja, przez co wydajność raczej średnia.

DZIAŁANIE
Nie polubiłyśmy się ! Od początku, aż do wyczerpania działała źle. Powodowała ogromny puch. Próbowałam jej na wiele sposobów: przed myciem, po myciu, na długo, na krótko i zawsze działała tak samo- po wysuszeniu włosów pojawiał się PUCH. Nałożyłam ją mojej siostrze (która wcale nie dba o włosy) i muszę przyznać, że zadziałała dobrze- zmiękczyła jej sztywne włosy i ułatwiała rozczesywanie. Znalazłam jednak sposób na Ruską Banię: używałam jej dzień po użyciu sylikonowej odżywki (Nivea Long Repair). Tym sposobem przemęczyłyśmy się do końca jej istnienia. Próbowałam zastosować ja na skalp, ale nie widziałam żadnych efektów.


Zalety:
+ nie obciąża (można to również zaliczyć do wad, bo jest za lekka)
+ pięknie pachnie
+ przystępna cena 
+ ułatwia rozczesywanie

Wady:
- powoduje puch
- średnio wydajna

Bardzo się cieszę, że już ją wykończyłam. Na pewno nie kupię jej ponownie. 

Znacie Ruską Banię ? Co o niej myślicie ?

Pozdrawiam,
Mammahelenki

PS. W poniedziałek byłam w sklepie zielarskim i znalazłam sobie herbatkę ajurwedyjską na porost włosów.


Skład: Eclipta alba, emblica officinalis, centella asiatica

wtorek, 17 września 2013

Fitomed - normalizująca odżywka do włosów tłustych i skłonnych do łupiezu

Moje Drogie,


W ubiegłym tygodniu udało mi się wykończyć odżywkę normalizującą do włosów tłustych i skłonnych do łupieżu Fitomed. Jak działała na moje włosy i skalp? Zapraszam do recenzji :)




Skład: Aqua, Herbal Extract, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Propylene Glycol, Biotin, Fragrance, DMDM Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone. 

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
Swoją otrzymałam od MakiPaki (:*), więc nie wiem jak z dostępnością. Nie widziałam jej w sklepach, ale podejrzewam, że najszybciej znajdziecie ją w internecie, w aptekach lub sklepach zielarskich. Cena ok. 9 zł/200 ml. Dla mnie dużym plusem tej odżywki jest polski producent. Staram się kupować jak najwięcej polskich produktów :)

ZAPACH
Intensywnie ziołowy, ale mi nie przeszkadzał. Sesa, amla, rzepa tak skutecznie podniosły poprzeczkę smrodu, że zapach tej odżywki wydał się......nawet przyjemny :D

OPAKOWANIE
Nie jest idealne, ale jest przezroczyste. Idealne opakowanie powinno mieć pompkę i być przezroczyste, tak by widoczne było zużycie produktu.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
Zależy od Was. Jeśli zdecydujecie używać jej tylko na skórę głowy, to wydajność będzie dobra, jeśli również na długość włosów, wówczas wydajność DRASTYCZNIE SPADNIE. Ja używałam jej na oba sposoby. Konsystencja odżywki jest rzadka i lejąca.

DZIAŁANIE:
Odżywka trochę mnie rozczarowała. Nim użyłam jej pierwszy raz przeczytałam opinie na wizażu, gdzie dziewczyny zachwalały jej działanie na skalp, a u mnie zupełnie się nie sprawdziła. Używałam jej na 15 minut po myciu i powodowała szybsze przetłuszczanie, natomiast dziewczyny pisały, że na długości włosów niezbyt się sprawdziła, za to u mnie.....NIESPODZIANKA. Powodowała, że włosy były mięciutkie, nawilżone i dociążone ! Szok... zazwyczaj odżywki ziołowe nie sprawdzały się u mnie na długości, ale ta jakimś cudem działa dobrze. Polecam ją wypróbować, bo jest szansa, że się u Was sprawdzi, a jeśli nie to jej wydajność jest tak słaba, że na pewno nie będzie Wam długo zalegała w łazience, a Wy wesprzecie polskiego producenta !!! :)

Miałyście ją ? Znacie Fitomed ?

Pozdrawiam,
Magdalena

niedziela, 15 września 2013

Czas rozliczeń z legendą- olejek BD dla dzieci

Kwiatuszki !

Wczoraj, po roku od kupna, dobił dna olejek babydream dla dzieci- żywa legenda włosomaniaczek.




Skład: Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Cetearyl Isononanoate (emolient), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba), Caprylic/Capric Triglyceride (emolient), Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol (ekstrakt z rumianka), Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt z nagietka lekarskiego), Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate (emulgator PH), Parfum (substancja zapachowa).
 
Ciało
Sprawdził się bez zarzutów. Doskonale nawilżał moją skórę. Szybko się wchłaniał. Dostaje dużego plusa za to, że nie brudził pościeli. Czasem stosowałam go na stopy, dłonie i do peelingu cukrowo- kawowego, gdzie sprawdzał się doskonale.

Twarz
Bez fajerwerków. Potrafił zapchać, więc przestałam używać.

Włosy
Porażka ! Puch niesamowity...I nieważne czy stosowany jako olejowe serum (odżywka+woda+olejek), czy olejek na mokro lub sucho za każdym razem sprawował się tak samo źle.

Helenka
Czasem dodawałam kilka kropel olejku do kąpieli, ale nie widziałam różnicy w momencie gdy go nie dodawałam, więc uznałam to za zbędne. Jej skóra jest mięciutka bez olejków :)

ZALETY:
+ wydajność (rok używania)
+ przystępna cena (ok. 6 zł)
+ dostępność (Rossmann)
+ nie brudzi pościeli
+ świetny skład (bez silikonów, parabenów i innych świństw)
+ wielofunkcyjny (ciało, Helenka, stopy, ręce, do masażu)
+ dobrze nawilża skórę


WADY:
- Opakowanie- tragedia ! Jak widziecie na zdjęciach moje opakowanie jest mocno poniszczone. Brak w nim dozownika, a poza tym mogłoby być przezroczyste, by można było monitorować zużycie.
- nie sprawdził się do olejowania włosów (a takie było jego pierwotne przeznaczenie)

Używałyście ? Co o nim myślicie ? 

Miłej niedzieli,
mammahelenki

wtorek, 10 września 2013

VICHY SPF 50 - matujący RECENZJA


Moje Drogie,


Jakiś czas temu pokazywałam Wam w nowościach próbki filtru Vichy SPF 50 wersji matującej. Wówczas zamówiłam z allegro 10 saszetek po 1,5 ml (+ jedną dostałam gratis). Krem z filtrem sprawdził się doskonale, więc chciałam zamówić opakowanie pełnowymiarowe, ale okazało się to NIEMOŻLIWE ! Ponoć będą dostępne dopiero wiosną ....

Napisałam do sprzedawcy u którego wcześniej zamawiałam próbki czy ma ich więcej i okazało się, że OWSZEM MA ! Zakupiłam 50 sztuk x 1,5 ml (+5 gratis). 



Bardzo mnie ucieszyło, że mogłam je kupić. Wcześniej miałam fatalne doświadczenia z filtrami. Rok temu używałam kremu Eco Cosmetics dla dzieci SPF 45, który powodował zapychanie porów, bielenie, ogromnie świecenie i do tego nie chciał się wchłaniać. W tym roku kupiłam krem z filtrem Babydream, który również na twarz się nie sprawdził (te same wady). Naturalne filtry, takie jak np. olej z pestek malin nie wchłaniał się na tyle, ile bym sobie życzyła, poza tym powodował świecenie.

Gdy czytałam na blogach pozytywne opinie o VICHY (wersji matującej), pomyślałam, że to coś dla mnie- posiadaczki cery mieszanej: świecenie w strefie T, przesuszone policzki. Nie myliłam się. BINGO !

Zalety:
+ nie bieli
+ wchłania się szybciutko
+ nie zapycha
+ nie powoduje dodatkowego świecenia  (to nie tak, że nakładając go pozbędziemy się problemu ;/)

Wady:
- cena (widziałam różne ceny- ok. 50 zł/ 50 ml)
- dostępność (tylko niektóre apteki stacjonarne, najczęściej jeszcze nie w tej wersji co potrzebowałam, teraz to już w ogóle nigdzie nie widziałam- nawet w internecie)

Aktualnie to mój ulubiony krem z filtrem. Na pewno kupię opakowanie pełnowymiarowe, choć muszę przyznać, że przy moich częstych wyjazdach opakowania 1,5 ml są bardzo przydatne. Poza tym saszetki wychodzą taniej.

Zabezpieczacie twarz przed słońcem ? Jeśli tak to w jaki sposób?

Pozdrawiam,
Mammahelenki

poniedziałek, 9 września 2013

TUTTI FRUTTI

Moje Drogie !

Wczoraj dobił dna peeling myjący Farmony- Tutti Frutti MELON & ARBUZ, który dostałam w paczce od Makipaki (:*).




Co o nim myślę ?


Rok temu byłam fanką peelingu kawowego (kawa+cukier trzcinowy+cynamon+olejek migdałowy+olejek pomarańczowy). Skóra po nim była gładziutka i nawilżona, ale wanna okropnie "uświniona". Niestety brakowało mi czasu, chęci i motywacji by go robić ;] Kupiłam sobie rękawiczki peelingujące do mycia, a po prysznicu olejowałam ciało na mokro i również byłam zadowolona z efektów.
PEELING TUTTI FRUTTI

Wady:
- wysuszał skórę (olejek, balsam konieczny)
- opakowanie, z którym trzeba walczyć (końcówki produktu nie da się wyciągnąć),
- zapach nie utrzymuje się po umyciu,


Zalety:
- cena (ok. 5 zł),
- orzeźwiający zapach,
- usuwanie martwego naskórka na poziomie dostatecznym (peeling Tutti Frutti jest gruboziarnisty, ale mniej ostry niż moje ulubione rękawiczki)

Tak jak pisałam, jest to prezent, ale raczej nie kupię sklepowego peelingu. Uważam, że moje rękawiczki są świetne! Jeśli już skuszę się na sklepowy peeling, to jedynym kryterium zakupu będzie urzekający zapach :)

Stosujecie peeling ciała ? Jeśli tak, to czego używacie?

Buziaki,
mammahelenki

niedziela, 8 września 2013

miesięczne podsumowanie - sierpień 2013

Kochane,

Sierpień był zarówno dla mnie, jak i dla moich włosów intensywny. Fala upałów połączona z brakiem czasu na pielęgnację spowodowała na moich włosach PUSTYNIĘ. Już prawie ją zwalczyłam, ale pragnę wrócić do stanu idealnego nawilżenia :):):)

 Metka po prawej stronie :)

Produkty używane w sierpniu:

Szampony: Facelle x7, szampon BD dla dzieci x10, Intimelle x2, Bilba x2, Lewiatan x4, NS-szampon neutralny x4, Szampon na cedrowym propilisie x2


Odzywki/Maski: Ziołowy Balsam do Codziennego Używania x3, Omia arganowa x7, Ruska Bania - jagody leśne x4, Alterra granat i aloes x5, NS Objętość i Nawilżenie x2, Farmona do włosów przetłuszczających się x3, Marion próbka x1, Biovax intensywanie regenerująca maseczka x1, Tradycyjny łopianowy balsam przeciw wypadaniu x1

Wcierki: Jantar

Kremowanie masłem kakaowym Isana 2x, olejowanie x1

Inne: siemię lniane codziennie, TT, ręcznik z mikrofibry po każdym myciu


Miłego popołudnia,
Magdalena

sobota, 7 września 2013

Ałun, maść z witaminą A, podróbka TT, Nivea long repair

Kochane,


Dzisiaj kilka słów o ałunie, maści z witaminą A, podróbce TT z Chin oraz nowościach z Rossmanna. Zapraszam :)



1) AŁUN





Ałun sam w sobie się nie wyczerpał- dobrała się do niego Helenka, czego nie żałuję. Mam go od dwóch lat, ale zupełnie się u mnie nie sprawdził. Kupiłam go w Mydlarni Franciszka za ok. 40 zł (moim zdaniem cena nie jest adekwatna do działania). Nie zapobiegał poceniu, a jego jedynym plusem było to, że nie plamił ubrań. NIE KUPIĘ PONOWNIE.

2) MAŚĆ OCHRONNA Z WITAMINĄ A


To mój ulubieniec! Idealnie sprawdził się w pielęgnacji stóp oraz rąk. Suchej skórze mówimy NIE! NA PEWNO KUPIĘ PONOWNIE.

3) KILKA SŁÓW O PODRÓBCE TT (Z CHIN)

 Po lewej podróbka TT, po prawej oryginał. Wizualnie różnią się połyskiem.
 Podróbka TT ma zdecydowanie twardsze "igiełki". Wykonana jest z innego rodzaju plastiku.
 TT (po roku użytkowania) 

Szczotki (6 sztuk) zamawiałam dla siostry z e-bay (po ok. 6 zł- bezpłatna wysyłka). Jedną trafiła do K. żeby mi nie podbierał ;] Oryginał i podróbka niewiele się od siebie różnią, więc jeżeli któraś z Was jeszcze nie ma kultowej TT (a bardzo chciałaby ją mieć), niech nie przepłaca i kupi sobie podróbkę made in China :)

4) Nowość z Rossmanna: ODŻYWKA NIVEA LONG REPAIR


"Chodziła" za mną od jakiegoś czasu. Weszłam po nią do Rossmanna i okazało się, że jest w promocyjnej cenie (6.99 zł). Odżywka jest dość kontrowersyjna. Mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi.

5) Nowości: Szmapon Babydream dla dzieci i płyn do higieny intymnej Facelle- czyli szampony do codziennego mycia. Nie wiem ile opakowań tych produktów już zużyłam, ale jestem z nich bardzo zadowolona :)

Używałyście jakiegoś produktu z wyżej wymienionych ? Co o nich myślicie ? :)

Buziaki,
MamaHelenki

niedziela, 1 września 2013

OMIA ARGANOWA - RECENZJA

Moje Drogie,


Dzisiaj dobiła dna maska, która podbiła moje serce- ARGANOWA MASKA OMIA. Pomogła mi pokonać włosowy kryzys. Przez nią mam ochotę wypróbować jej siostry (konkretnie wersję z olejkiem makadamia). 




 SKŁAD:
Skład (INCI): Aqua, Myristyl Alcohol**, Behenamidopropyl Dimethylamine**, Cetearyl Alcohol**, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Glycerin*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Propanediol**, Calendula Officinalis Flower Extract**, PCA**, Oleyl Alcohol**, Butyrospermum Parkii Butter*, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum

* Surowce z kontrolowanych upraw organicznych
** Surowce pochodzenia naturalnego

OPAKOWANIE:
 Plastikowy słoiczek z odkręcanym wiekiem. Nie przeszkadzają mi tego typu opakowania, choć wolałabym pompkę.

CENA:
 Kupiłam za 19,76 zł/ 250 ml. 

 KONSYSTENCJA/ WYDAJNOŚĆ:
Konsystencja szału nie robi. Wydajność maski określiłabym jako średnią. Wystarczyła mi na 8 razy.

ZAPACH:
Dziwny, do tego utrzymuje się dość długo na włosach. Niestety z niczym nie kojarzę tego zapachu.

JAK UŻYWAŁAM:  
Tylko na długość, pod foliowy czepek na ok. 40 minut. Na skalp nie stosowałam.

DZIAŁANIE:
Jestem oczarowana działaniem maski. Jak już pisałam wyżej, pomogła mi zwalczyć pustynię na włosach. W sposób widoczny dociążała. Podejrzewam, że u dziewczyn ze skłonnością do przetłuszczenia włosów maska może się nie sprawdzić, za to posiadaczkom włosów suchych powinna się spodobać. Chętnie ją kupię gdy moje włosy będą w normalnym stanie i wówczas sprawdzę czy obciąża. Nie spowodowała strączkowania. Włosy po niej były mięciukie. Oczywiście pomagała w rozczesywaniu.

Czy kupię ją ponownie ? TAK.  

Używałyście produktów marki OMIA ? Jak się u Was sprawdziły ?

Buziaki,
Magdalena
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...