niedziela, 4 sierpnia 2013

szpital + recenzja oliwki do mycia Cadey- Bilba

Kochane,

Ostatnio miałam ciężki okres i sporo negatywnych przeżyć. Od środy byłam z Helenką w szpitalu ;/ Przed przyjęciem do szpitala Heli gorączkowała od ponad tygodnia. Byłam z nią u lekarza 4 razy, Helenka dostała dwa antybiotyki, a potem pediatra przyznała, że sama nie wie co może być nie tak i wysłała nas do szpitala.

Osobiście uważam, że szpital był świetnym rozwiązaniem, bo zapewniono Helence fachową pomoc. Całe mnóstwo badań, z których wynikło, że Helenka miała problem z układem moczowym. Trochę żal mi jej było, gdy ciągle była kuta (przy okazji przetestowałam żółty tusz Lovely- 20 minut płaczu, a tusz w ogóle się nie rozmazał !!!! HICIOR za 8 zł !), ale wiedziałam, że jest to konieczne. Dzisiaj wyszłyśmy, ale Helenka ma areszt domowy i skierowania do dwóch poradni (nefrologicznej- powiększone kielichy na lewej nerce i gastro-cośtam ze względu na niską wagę).

W szpitalu ograniczyłam się do minimalnej pielęgnacji (wzięłam ze sobą Oliwkę Cadey i płyn do higieny intymnej Intimelle). Oliwką myłam również twarz. 

O oliwce marzyłam od kiedy opisała ją EVE, ale niestety w Polsce jej dostępność jest ograniczona. Na stronach internetowych jej cena to prawie 30 zł ! U kochanej ETER (:*) oliwka się nie sprawdziła, więc pomyślała o mnie i tym sposobem mogłam ją przetestować :)

OLIWKA DO MYCIA BILBA- CADEY


Skład (kopia od EVE):

Aqua. Peg-7 Glyceryl cocoate(niejonowa substancja powierzchniowo czynna, ma właściwości renatłuszczajace), Peg-6 caprylic/capric glycerides ( emulgator w/o, substancja myjąca), Sodium cocoamphoacetate (bardzo łagodna substancja myjąca, dodatkowo nadaje połysk,wygładza) Peg-18 Glyceryl oleate/cocoate (emulgator), Cetrymonium chloride (zapobiega elektryzowaniu, plątaniu się włosów), Peg 200 hydrogenated glyceryl palmitate (emollient) Glycerin (gliceryna,humektant), Propylene glycol (humektant), Articum lappa ( łopian większy) Urtica dioica (pokrzywa zwyczajna), Dimethicone copolyol (emolient, antystatyk,silikon rozpuszczalny w wodzie), Quaternium-80 (ma działanie kondycjonujące,substancja powłokotwórcza), Panthenol (prowitamina B5), Lactic acid (humektant,substancja nawiląająca), Bha,Bht (antyoksydanty, konserwanty) Tocopheryl acetate( pochodna witaminy E), Tertasodium EDTA (chelatujący), Parfum (zapach), Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone (konserwanty).

Zapach:

Może być problematyczny :D Mi się PODOBAŁ ! moja mama, gdy odwiedziła nas w szpitalu powiedziała, że jest ohydny. Na pewno jest intensywny i nie można zostać wobec niego obojętnym. Mi przypomina trochę dzikie róże (gdy już trochę odparuje z włosów). Co ciekawe zapach długo utrzymuje się na włosach, więc jeśli Wam nie podpasuje, to będziecie musiały się z nim długo męczyć ;/

Konsystencja/wydajność:

Konsystencja jak oliwka, więc wydajność baardzo słaba. Przy mojej długości włosów (mycie zawsze 2 razy), wystarczyła mi na 5 razy + 2 razy mycie twarzy. Eter użyła go najpewniej raz :) 

Dostępność i cena:

W Polsce bardzo ciężko ją dostać, a jak już znajdziecie w internecie to w kosmicznych cenach.

Twarz:

Bardzo dobrze domyła twarz, niestety trochę wysuszyła.

Włosy:

Myślałam, że będę jej używała bez odżywki, ale się przeliczyłam. Włosy po niej  były trochę suche. Raz zdarzyło mi się nie domyć włosów u nasady ;/ Ciężko mi wyrobić sobie o niej zdanie, bo użyłam jej tylko 5 razy. Na pewno nie zagości u mnie ponownie. Cieszę się, że mogłam ją przetestować, bo długo widniała na mojej włosowej wishlist :)


Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości blogowe :)

Pozdrawiam Was,
Magdalena i Helena

14 komentarzy:

  1. szkoda, że jest ciężko dostępna. Dużo zdrowia dla Helenki!

    OdpowiedzUsuń
  2. :* :)
    a swoją drogą to ciekawe, że ten zapach Ci się spodobał :D ja może nie uważam go za ohydny, ale za to za duszący owszem :P co nos to opinia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak pierwszy raz otworzyłam butelkę to zapach nie spodobał mi się, ale kilka godzin po umyciu zapach na włosach odczuwałam jako różany :D:D:D

      Usuń
  3. Życzę Helence dużo zdrówka.Kochana,Emilcia również miała i ma niską wadę,wszystko będzie dobrze.Rozumiem Ciebie i jest mi przykro!!!Całusy dla WAS!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ją u EVE ale właśnie ciężko ten kosmetyk dostać. Jednak po Twojej recenzji to chyba się jednak nie będę na nią nastawiać.

    OdpowiedzUsuń
  5. odkąd Eve napisała o niej na swoim blogu, bardzo chciałam ją mieć. i jeszcze te opinie na wizażu. ech, szkoda, że nie można jej dostać bez problemu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedna mała Hela - dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdrowia dla Helenki. Hmm mi starczala na pol miesiaca :D. Zostawialas ja na chwile na wlosach tak jak zalecal producent?. Wtedy sie nie musiala bardzo pienic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zostawiałam chwilkę ;/ pół miesiąca !!! szał ! :D

      Usuń
  8. Buziaki dla Helenki , oby szybko wróciła do zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...