czwartek, 29 sierpnia 2013

ręcznik z mikrofibry -recenzja + nowości

Kochane,


Chyba 2 dni temu Eter (:*) wspomniała o ręcznikach z mikrofibry. Zupełnie zapomniałam, że ja sama nie wyobrażam sobie bez nich życia ! Postanowiłam opisać swoje odczucia na ich temat :




 Jestem posiadaczką 3 ręczników z mikrofibry: 
 1) różowy Helenki Nabiji 130x80,
2) koralowy (?) Nabiji 130x80- przyszedł wczoraj,
3) Quecha 120x42  - zabrakło na zdjęciach, gdyż jest w praniu.


Co o nich myślę ?

Dla mnie to równie niezbędny włosowy gadżet jak TT ! Nie wyobrażam sobie trzeć włosy "zwykłym" ręcznikiem. Swój pierwszy zakupiłam w lutym i się zakochałam. Wspaniale pochłania wilgoć mokrych włosów- po umyciu nakładam go na 10 minut i tyle czasu wystarczy, by pochłonąć wodę z moich włosów. Kolejny ręcznik kupiłam dla Heli na plażę, ponieważ baaaardzo szybko schnie. Trzeci zakupiłam, ponieważ moje włosy urosły na tyle, że korzystanie z ręcznika o wymiarach 1,20x0,42 m okazało się uciążliwe :) 

ZALETY:
-waga (zależnie od wymiarów- 100-200 g!!! czyli piórko !!!) - często wyjeżdżam, więc waga ręcznika ma dla mnie ogromne znaczenie.
- chłonność wody - kilka razy większa niż ręczników frotte,
- schnięcie- duży pozytyw ! 
- niszczenie włosów- BRAK. Jest bardzo delikatny i nie niszczy struktury włosów.

WADY:
- dostępność,
- cena - za swoje ręczniki NABAIJI zapłaciłam z wysyłką ok. 50 zł/sztukę, Swoją drogą ręcznik się nie zużywa, więc warto w niego zainwestować. 

Na co warto zwracać uwagę przy zakupie ? 

1) OCZYWIŚCIE NA SKŁAD. Ręczniki szybkoschnące składają się z poliestru i poliamidu. Im więcej poliamidu tym lepsza chłonność wody. Zazwyczaj można znaleźć skład: 80% poliester, 20% poliamid. 

2) Na allegro najszybciej znajdziecie ręcznik wpisując hasło "ręcznik szybkoschnący".

3) Kupcie sobie od razu większy rozmiar np 130x80, tak by zakup długo Wam służył, niezależnie od długości włosów.

Zdecydowanie polecam! Już nigdy nie wrócę do zwykłych ręczników ! :)


                                                                                                                                                                   

Kilka ostatnich nowości: 

 

1) Portfel Ted Lapidus- z lumpa za 18 zł,
2) Woda brzozowa Barwy- 6 zł,
3) Tusz Lovely <3- ok. 8 zł,
4) Bibułki matujące Wibo- ok. 6 zł (?),
5) Bielizna H&M - 29.9 zł


Korzystacie z ręczników z mikrofibry ? Czy raczej stosujecie patent z koszulką ?

Buziaki,
Magdalena

wtorek, 20 sierpnia 2013

wygrana :)

Kochane,


Zdziwiłam się wygrana u MakiPaki. Prawie ominęłam wyniki (nie wierząc, że mogę wygrać). Nie mam szczęścia w losowaniach, nigdy nie trafiłam nawet trójki w totka :D

Dzisiaj przyszła do mnie paczka. Cieszyłam się jak dziecko (moje dziecko również bardzo się ucieszyło :))








Macie szczęście w losowaniach ? czy raczej omija Was ono szerokim łukiem ? :):):)

Miłego wieczoru (mój jest baaaardzo miły),
Magdalena i Helenka

sobota, 17 sierpnia 2013

co u mnie słychać ?

Kochane,

Długi weekend rozpoczęłam od meczu Polska- Dania:



Kibicowanie na żywo naszej reprezentacji to był mój "pierwszy raz"....i ostatni :D Nie jestem fanką sportów- poszłam tam z moim K.

W czwartek rano wybraliśmy się do Ornety, czyli w rodzinne strony mojego Karola.

 Heli uwielbia chodzić w moich szpilkach :) Co ciekawe wychodzi jej to całkiem nieźle !

Poniżej zdjęcia z dzisiejszego popołudnia. Postanowiłam zrobić rogaliki z jabłkami dla moich teściów, a dla K. rogaliki z nutellą z polewą czekoladową :)



Jutro wracamy do Gdańska i wybieramy się nad morze. Jak Wy spędzacie długi weekend ?

Buziaki,
Magdalena

wtorek, 13 sierpnia 2013

miesięczne podsumowanie- lipiec 2013 +pustynia ;/

Kochane,

W lipcu używałam następujących produktów:

Szampony (31x):
Facelle Intensive- 6 razy, J. Rzepa- 2 razy, BD dla dzieci - 9 razy, Pollena pokrzywowy- 3 razy, Aloesowy szampon z Lidla- 4 razy, Oliwka do mycia  Bilba- 5 razy, Intimelle- 2 razy

Maski/Odżywki:
glutek z siemię lnianego- 2 razy, Naturalvital- 5 razy, maska drożdżowa agafji 2 razy, balsam ziołowy do codziennego stosowania- 6 razy,

Wcierki:
Jantar, Serum na porost z papryczką chili

Włosy z 20.07 < klik> Postaram się o aktualniejsze zdjęcie w przyszłym tygodniu :)

Kochane, mam duży problem- walczę z pustynią na włosach. Heli chorowała, nie miałam czasu na pielęgnację, ciągłe upały, potem skończyły mi się wszystkie odżywki, a nowe długo nie chciały dojść i tym sposobem dorobiłam się suszy. Nawet mój K. zauważył gorszą kondycję moich włosów ;/ Na pierwszy ogień poszła omia arganowa i alterra granat i aloes (na alterrę zawsze mogłam liczyć). Widzę poprawę, ale nie jestem jeszcze zadowolona. Rozważam powrót do mycia włosów metodą OMO. Odeszłam od tej metody z lenistwa (:D). W długi weekend będę olejować, kremować, nakładać maski i będę myła włosy metodą omo. 

Jak Wasze włosy znoszą lato ? Będę wdzięczna za rady jak Wy radzicie sobie z pustynią :)

Buziaki,
Magdalena

sobota, 10 sierpnia 2013

Balsam ziołowy- domowy do codziennego stosowania Receptury Babuszki Agafii

Kochane,


Chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat Balsamu  Ziołowego do Codziennego Stosowania.



Odżywka trafiła do mnie od Eter (:*). Ma piękny skład, więc zamierzałam używać jej na skalp, ale sytuacja zmusiła mnie by używać jej również na długości i dlatego starczyła mi tylko na 6 razy.

Ci pisze o niej producent ?

"Balsam ziołowy skomponowany na bazie zmrożonej wody oraz 17 syberyjskich ziół. Oparty na sprawdzonych domowych recepturach z użyciem cebuli, szyszek chmielu, żytniego chleba i propolisu. Wzmacnia i odżywia włosy stymulując ich wzrost. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów.

Składniki aktywne:
Wyciąg z żytniego chleba, wyciąg z łupin cebuli, wyciąg z szyszek chmielu, propolis, Różanecznik dahurski, Oman wielki, Powojnik syberyjski, Kocanka piaskowa, Nawłoć dahurska, Iglica pospolita, Gnidosz uralski,  Malina kamionka, Pokrzywa zwyczajna, Mydlnica lekarska, Rumianek pospolity, Lepnica jenisejska, Różeniec górski, Bylica mongolska, Tarczyca bajkalska, Kokoryczka wonna, Jasnota biała

Składniki INCI: Aqua nivalis, Siberian Water Complex® (wyciąg z 17 syberyjskich ziół), Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Secale Cereale Seed Extract, Allium Cepa(Onion) Root Extract, Humulus Lupulus Extract, Propolis, Guar Gum, Citric Acid, Parfum, Kathon.

Siberian Water Complex® - Rhododendron dauricum, Inula Helenium, Atragene Sibirica, Helichrysum Arenarium, Solidago Dahurica, Erodium cicitarium, Pedicularis uralensis, Rubus saxatillis, Urtica Dioica, Saponaria Officinalis, Chamomilla Recutita, Silene Jenisseensis, Rhodiola Rosea, Artemisia Mongolica, Scutellaria Baicalensis, Polygonatum odoratum, Lamium album.

Pojemność:
350 ml

Opakowanie:
Trudne w użytkowaniu. Czasem wylewało się za dużo. Moje ulubione to takie z pompką albo okrągłe z odkręcanym wieczkiem.

Konsystencja/wydajność:
Konsystencja nie jest tak lejąca jak maska drożdżowa Agafji (<3), nie spływa z włosów, ale ciężko ją nazwać gęstą. Połowa odżywki wystarczyła mi na 6 razy.

Działanie:
Typowa rosyjska maska/odżywka. Świetny skład, który aż prosił się o nakładanie jej na skalp, na długość okazała za lekka. Przez jakiś czas była moją jedyną odżywką, więc mimo iż działała średnio używałam jej na również na długość. Nie zdecyduję się na jej zakup, ale cieszę się, że mogłam ją testować. Najchętniej kupiłabym każdą rosyjską odżywkę w miniaturowej wersji ! :) Powinny być w sprzedaży zestawy próbek. Co o tym myślicie ?

Miałyście ją ? Co myślicie o rosyjskich kosmetykach ?

Pozdrawiam,
Magdalena M.


piątek, 9 sierpnia 2013

Nowości ! :)

Kochane,

Wyobrażacie sobie, że w Waszej łazience nie ma ani jednej odżywki/maski ? Ja to przeżyłam.... Nie miałam ostatnio czasu na myślenie o zakupach. Całe szczęście uratowała mnie Eter (:*) wysyłając połowę Balsamu ziołowego z wyciągiem z chleba żytniego od Agafji ... W sobotę zamówiłam 3 maski, ale doszły dopiero wczoraj i kilka dni pielęgnacja włosowa polegała tylko na myciu szamponem. Pewnie miesiąc temu nie przejęłabym się tym, ale upały dają się we znaki moim włosom- są trochę przesuszone. 





Na maskę OMIA "czaiłam" się już dawno. Bardzo chciałam wypróbować wersję z olejkiem arganowym i tylko ta była na stanie. Pozostałe zakupy wynikały z mojej oszczędności (właśnie tak!). Po co płacić dwa razy za wysyłkę ? :) Dorzuciłam Ruską Banię ze względu na, opisywany przez dziewczyny na blogach, piękny zapach. Zdziwiła mnie jednak pojemność, na Waszych zdjęciach wygląda na znacznie większą. Trzeci produkt to Tradycyjny Balsam Łopianowy przeciw wypadaniu włosów. Nie mam już problemu z wypadaniem (2 włosy przy myciu, ok. 3 przy czesaniu, 1 w ciągu dnia), ale od przyzwyczajenia kupuję produkty przeciw wypadaniu. Wolę "dmuchać na zimne" :)

Znacie te produkty ? Jak Wasze włosy reagują na upały ?

Pozdrawiam,
mammahelenki

środa, 7 sierpnia 2013

Intimelle recenzja porównawcza 3 wersji

Słoneczka,

Dziś chciałabym się podzielić z Wami opinią na temat trzech wersji Intimelle - płynu do higieny intymnej: kremowego, z ekstraktem z kory dębu i nagietka.





Skład:

WERSJA KREMOWA:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Coco- Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Laureth Sulfate, Parfum, Glycol Distearare, Olus Oil, Cocomide Mea, Laureth-10, Benzoic Acid.

WERSJA Z EKSTRAKTEM KORY DĘBU:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Parfum, PropylenE Glycol, Quercus Robur Bark Extract, CI 19140, CI 16035

WERSJA NAGIETKOWA:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Coco- Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Laureth Sulfate, Parfum, Glycol Distearare, Olus Oil, Cocomide Mea, Laureth-10, Calendula Officinalis Flower Extract, Polysorbate 80, Benzoic Acid.

Cena i dostępność: 
6-7 zł (żele dostępne tylko w drogeriach Natura)

Wrażenia:
a) zapach: najlepszy zdecydowanie NIEBIESKI (WERSJA KREMOWA). Zapach na tyle mi się spodobał, że na pewno wrócę do niego (jako żelu pod prysznic). Najgorszy zapach: WERSJA Z NAGIETKIEM. Nie wiem do czego go porównać....zgniłe liście :D Wersja z korą dębu zapach medyczno-apteczny. Nie utrzymywał się na mojej skórze.

b) opakowanie: wszystkie mają wygodne opakowanie z pompką.

c) konsystencja: wszystkie równie lejące ;/

d) działanie: najlepiej sprawował się żel z korą dębu. Szczególnie na twarz najbardziej mi się spodobał. Włosy po nim przetłuszczały się ODROBINĘ MNIEJ. Wersja kremowa urzekła mnie zapachem. Na włosy działała podobnie jak wersja z korą dębu. Wersja z nagietkiem nie zachwyciła mnie niczym i na pewno do niej nie wrócę.

Jeżeli będę w Naturze, to pewnie dorzucę do koszyka wersję kremową albo różaną (ze względu zapach). Znacie Intimelle ? 

Pozdrawiamy,
Magdalena i Helenka

niedziela, 4 sierpnia 2013

szpital + recenzja oliwki do mycia Cadey- Bilba

Kochane,

Ostatnio miałam ciężki okres i sporo negatywnych przeżyć. Od środy byłam z Helenką w szpitalu ;/ Przed przyjęciem do szpitala Heli gorączkowała od ponad tygodnia. Byłam z nią u lekarza 4 razy, Helenka dostała dwa antybiotyki, a potem pediatra przyznała, że sama nie wie co może być nie tak i wysłała nas do szpitala.

Osobiście uważam, że szpital był świetnym rozwiązaniem, bo zapewniono Helence fachową pomoc. Całe mnóstwo badań, z których wynikło, że Helenka miała problem z układem moczowym. Trochę żal mi jej było, gdy ciągle była kuta (przy okazji przetestowałam żółty tusz Lovely- 20 minut płaczu, a tusz w ogóle się nie rozmazał !!!! HICIOR za 8 zł !), ale wiedziałam, że jest to konieczne. Dzisiaj wyszłyśmy, ale Helenka ma areszt domowy i skierowania do dwóch poradni (nefrologicznej- powiększone kielichy na lewej nerce i gastro-cośtam ze względu na niską wagę).

W szpitalu ograniczyłam się do minimalnej pielęgnacji (wzięłam ze sobą Oliwkę Cadey i płyn do higieny intymnej Intimelle). Oliwką myłam również twarz. 

O oliwce marzyłam od kiedy opisała ją EVE, ale niestety w Polsce jej dostępność jest ograniczona. Na stronach internetowych jej cena to prawie 30 zł ! U kochanej ETER (:*) oliwka się nie sprawdziła, więc pomyślała o mnie i tym sposobem mogłam ją przetestować :)

OLIWKA DO MYCIA BILBA- CADEY


Skład (kopia od EVE):

Aqua. Peg-7 Glyceryl cocoate(niejonowa substancja powierzchniowo czynna, ma właściwości renatłuszczajace), Peg-6 caprylic/capric glycerides ( emulgator w/o, substancja myjąca), Sodium cocoamphoacetate (bardzo łagodna substancja myjąca, dodatkowo nadaje połysk,wygładza) Peg-18 Glyceryl oleate/cocoate (emulgator), Cetrymonium chloride (zapobiega elektryzowaniu, plątaniu się włosów), Peg 200 hydrogenated glyceryl palmitate (emollient) Glycerin (gliceryna,humektant), Propylene glycol (humektant), Articum lappa ( łopian większy) Urtica dioica (pokrzywa zwyczajna), Dimethicone copolyol (emolient, antystatyk,silikon rozpuszczalny w wodzie), Quaternium-80 (ma działanie kondycjonujące,substancja powłokotwórcza), Panthenol (prowitamina B5), Lactic acid (humektant,substancja nawiląająca), Bha,Bht (antyoksydanty, konserwanty) Tocopheryl acetate( pochodna witaminy E), Tertasodium EDTA (chelatujący), Parfum (zapach), Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone (konserwanty).

Zapach:

Może być problematyczny :D Mi się PODOBAŁ ! moja mama, gdy odwiedziła nas w szpitalu powiedziała, że jest ohydny. Na pewno jest intensywny i nie można zostać wobec niego obojętnym. Mi przypomina trochę dzikie róże (gdy już trochę odparuje z włosów). Co ciekawe zapach długo utrzymuje się na włosach, więc jeśli Wam nie podpasuje, to będziecie musiały się z nim długo męczyć ;/

Konsystencja/wydajność:

Konsystencja jak oliwka, więc wydajność baardzo słaba. Przy mojej długości włosów (mycie zawsze 2 razy), wystarczyła mi na 5 razy + 2 razy mycie twarzy. Eter użyła go najpewniej raz :) 

Dostępność i cena:

W Polsce bardzo ciężko ją dostać, a jak już znajdziecie w internecie to w kosmicznych cenach.

Twarz:

Bardzo dobrze domyła twarz, niestety trochę wysuszyła.

Włosy:

Myślałam, że będę jej używała bez odżywki, ale się przeliczyłam. Włosy po niej  były trochę suche. Raz zdarzyło mi się nie domyć włosów u nasady ;/ Ciężko mi wyrobić sobie o niej zdanie, bo użyłam jej tylko 5 razy. Na pewno nie zagości u mnie ponownie. Cieszę się, że mogłam ją przetestować, bo długo widniała na mojej włosowej wishlist :)


Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości blogowe :)

Pozdrawiam Was,
Magdalena i Helena
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...