poniedziałek, 15 lipca 2013

Ponad rok włosomaniactwa- przemyślenia

Kochane,

Dzisiaj post podsumowujący rok włosomaniactwa :)


Rok temu w czerwcu moje włosy z przyczyn hormonalnych (po ciąży) zaczęły masowo wypadać. Szukałam pomocy w różnych miejscach (między innymi u bagatelizujących sprawę lekarzy...), aż trafiłam na ANWEN i inne blogi włosomaniaczek. Moją walkę z wypadaniem opisałam w tym poście <klik>.
Chciałabym podziekować blogerkom włosowym za inspiracje, motywację i wiele przydatnych informacji :) Dziękuję, że jesteście !

Jak każda początkująca włosomaniaczka popełniałam klasyczne błędy:

- "muszę mieć wszystko, co pokazują dziewczyny na blogach" połączone z zakupoholizmem (w każdym sklepie znalazłam coś ciekawego do włosów (nawet w Żabce)). Moja łazienka była zawalona...

- traktowanie włosów jako oddzielny twór, który mną rządzi ("nigdzie nie wychodzę, bo dzisiaj olejowanie"), po czasie zrozumiałam, że włosy mają służyć mi, a nie odwrotnie. Świetnie opisała to Balbinka w jednym z postów :) Myślałam, że świat się zawali jeśli umyję włosy sylikonowym szamponem u siostry.


- "im więcej tym lepiej", czyli olej lał się litrami ;] zdarzało się przenawilżyć, przeproteinować włosy- mimo, że moje włosy nie lubią protein. Poza tym, wydawało mi się, że pielęgnacja musi być bogata (olejowanie, mycie omo, płukanka, wcierka, odżywka bez spłukiwania za każdym razem) i nie może być inaczej ;] 

- skrajność, czyli znienawidzenie suszarek i sls-ów ;] prostownicy nie używałam, ale na początku włosomaniactwa nie użyłabym jej nawet pod groźbą śmierci...

- dobór nieodpowiednich kosmetyków (np olej kokosowy).


Przeszłam przez wiele produktów włosowych. Są wśród nich takie, do których już na pewno nie wrócę, ale i znalazły się takie, które podbiły moje serce (włosy) i zostaną ze mną na dłużej. Dzięki temu poznałam swoje włosy i wiem co im służy, a czego nie lubią.


To był szalony rok. Niczego nie żałuję (nawet kallosa....................)!


Bardzo bym chciała, aby kiedyś doszło do ogólnopolskiego spotkania włosomaniaczek.


Ile trwa Wasze włosomaniactwo ? :)


Miłego wieczoru,
mammahelenki

13 komentarzy:

  1. Mojemu włososmaniactwu też już stuknął niemal roczek - życzę 100 lat jak to się mówi :) Co do błędów to masz chyba we wszystkim rację - zakupoholizm to był dopiero wierzchołek góry lodowej. Do niego właśnie dochodził paniczny lęk przed SLS czy silikonami, a suszarka=zuuooo ... teraz mi się trochę śmiać z tego chce, ale z perspektywy czasu miało to na pewno swoje dobre strony :) A jaki ubaw miała rodzina hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moja jaki miała ubaw !!! ;p mnie też śmieszą moje błędy z perspektywy czasu :D

      Usuń
  2. Ja dopiero zaczynam, jestem właśnie na etapie "muszę mieć wszystko, cokolwiek zobaczę na blogach dziewczyn - co mogłoby pomóc w walce z wypadaniem włosów". Niestety walka jest bardzo trudna i jak na razie przegrywam ją :(

    A z okazji 1roczku życzę dalszych sukcesów w bitwie o piękne włosy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* odezwij się na maila. Chciałabym jakoś pomóc :)

      Usuń
  3. ja po pół roku włosomaniactwa wciąż cierpię na zakupoholizm ;x

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nadal traktuję włosy jako oddzielny twór.
    Musze w końcu się trochę z tym ogarnąć, chociaż czasami widzę, że na prawdę przesadzam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minie Ci :) Z czasem ustali Ci się taki plan pielęgnacji, że nie będziesz na to poświęcała ani tyle czasu ani uwagi (chociaż przyjemność oczywiście pozostanie) :) Znam dziewczynę z włosami do kolan, która mówi, że włosy to najmniej kłopotliwy element jej dbania o siebie, najmniej skomplikowany i czasochłonny :)

      Usuń
  5. Moje włosomaniactwo trwa już 1,5 roku. Je też popełniałam te błędy co Ty. Teraz mi się z tego śmiać chce:D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też roczek ;-) Spotkanie włosomaniaczek to byłoby coś, tyle pięknych włosów w jednym miejscu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. włosy kapiące olejem - skąd ja to znam ;) Przeszło mi, choc z kupowaniem nadmiaru produktów wciąż mam problem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosomaniactwo ma już prawie 3.5 roku :) I nadal szukam idealnej pielęgnacji! :) Sporo już wiem, ale z produktami nadal eksperymentuję. Do stycznia nie miałam pojęcia, że polskie blogi włosomaniaczek istnieją, całą wiedzę czerpałam z zagranicznych forów... które są fantastyczne, ale jednak informacje o produktach łatwiej znaleźć tu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też olej lał się litrami :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnopolskie spotkanie - ale by się działo:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...