wtorek, 23 lipca 2013

Niezmydlana frakcja oleju sojowego

Kochane,

Dziś recenzja NIEZMYDLANEJ FRAKCJI OLEJU SOJOWEGO. Moim zdaniem jest to (pół)produkt godny polecenia :)



Swoją frakcję kupiłam na stonie zsk. Naczytałam się o niej wiele dobrego, ale wolałam nie ryzykować i wzięłam najmniejszą możliwą ilość na wypróbowanie - 10g/7,97 zł

Jak już kiedyś wspominałam moja skóra świeci się w strefie T, zaś na policzkach jest przesuszona. Gdy przeczytałam (chyba u Siempre) o cudzie, który nawilża i nie zapycha, jednocześnie matując pomyślałam, że produkt jest idealny dla mnie, więc przy zakupach na stronie zsk dorzuciłam frakcję do koszyka.

Zapach i kolor:
Nieprzyjemny, ale nie utrzymuje się długo na twarzy. Kolor żółtawy.

Konsystencja:
Fatalna, utrudnia nakładanie. Trzeba się pomęczyć zanim się ją nałoży :)

Działanie:

Zalety:
+ rzeczywiście matuje świecenie w strefie T (w moim przypadku nie jest to mat idealny, ale zadowalający :))
+ wspaniale nawilża policzki
+ NIE ZAPYCHA (wow!)
+ wydajna (10 g - na ok. 4 miesiące)
+ dobrze współgra z olejkami

Wada:
- zostawia tłustą warstwę (tylko w strefie T), czego nie widać, ale gdy przyłoży się palec, wówczas jest ona odczuwalna


Póki co mam jej dość i zamierzam przetestować inne produkty, ale na pewno do niej wrócę. Szczególnie polecam osobom z cerą mieszaną i tłustą.

Znacie niezmydlaną frakcję oleju sojowego ?

Pozdrawiam,
mammahelenki

6 komentarzy:

  1. Nie znałam, ale jeśli pozostawia tłustą warstwę to jednak nic dla mnie.
    Nawet za efekt matu się na nią nie pokuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam ją w domu i również sobie chwalę :) Cudowna jest

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znałam - wpisuję na listę! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...