niedziela, 7 lipca 2013

ELIKSIR WINOGRONOWY DNA Z BIOCHEMII URODY

Kochane!


Wczoraj wykończyłam ELIKSIR WINOGRONOWY DNA z BU. Czy produkt (swego czasu bardzo popularny w blogosferze) sprawdził się u mnie ?




Opis ze strony BU:


"Zestaw zawiera wszystko, co potrzebne do wykonania eliksiru, który przedłuża żywotność i witalność komórek skóry oraz spowalnia istotne mechanizmy starzenia się skóry. Eliksir opiera się na cennych polifenolach obecnych w winogronach: odmładzającym resweratrolu (6%) oraz zwalczających wolne rodniki proantocyjanidynach, jak również regenerujących skórę komórkach macierzystych z róży alpejskiej, całość została wzbogacona kwasem hialuronowym oraz ekskluzywną, stabilną formą witaminy C (5%). Eliksir ma postać lekkiej emulsji, która jednocześnie stanowi broń ciężkiego kalibru do walki z widocznymi oznakami starzenia się skóry. Idealnie wchłania się w skórę, nadając jej natychmiastowo odczuwalną gładkość, a w miarę regularnego stosowania odmładza, poprawia regenerację, chroni przed wolnymi rodnikami i działaniem słońca, wypełnia zmarszczki, ujędrnia, nawilża, zapobiega przebarwieniom, wzmacnia naczynka oraz ożywia koloryt i dodaje cerze blasku."

"Przeznaczenie produktu: dla każdego typu cery dojrzałej, zarówno suchej i przetłuszczającej się, z pierwszymi lub zaawansowanymi zmarszczkami, w tym zmarszczkami mimicznymi, dla osób mających intensywny kontakt ze słońcem lub solarium, oraz osób o skórze już zniszczonej działaniem słońca, w przypadku lekkich przebarwień i szarego kolorytu skóry, dla cery podrażnionej, naczynkowej, zaczerwienionej, dla skóry z oznakami mijającego czasu lub w ramach prewencji przeciwzmarszczkowej; odpowiedni również na okolice oczu (wspomaga redukcję cieni i opuchnieć oraz zmarszczek mimicznych wokół oczu), szyję i dekolt; w granicach od 30 roku życia"

MOJA OPINIA:

Skusiłam się na serum, choć producent skierował je dla osób  "w granicach od 30 r.ż"  (mam 23 lata). Moja cera jest mieszana: na czole i nosie skłonna do świecenia, na policzkach i nad ustami skłonna do przesuszenia. 

Z BU otrzymujemy zestaw "małego chemika", aczkolwiek wykonanie jest banalnie proste, wystarczy zmieszać ze sobą wszystkie (odmierzone już przez producenta) składniki i gotowe. Otrzymujemy 40 ml płynnego serum, które mi wystarczyło na 5 miesięcy (nie używałam go codziennie). 

Trochę o działaniu. Po pierwszym użyciu powiedziałam : 'WOW'. Moja cera była rozświetlona, promienna, napięta, jakby wypoczęta, gładziutka i nawilżona. Miałam ochotę wciąż się dotykać po twarzy :D Zauroczyłam się od pierwszego użycia. Potem przyszedł czas na ślepą miłość, aż w końcu zaczęłam dostrzegać w nim wady. Powodował większe świecenie się czoła, nawet trochę je zapychał ;/ Jeżeli chodzi o policzki- nawilżenie przyzwoite. Co do działania przeciwzmarszczkowego to niespecjalnie mogłam coś zaobserwować. Powoli zaczynam dostrzegać u siebie pierwsze mimiczne np. pod oczami. Eliksir ich nie zlikwidował, więc nie wiem jak poradziłby sobie z głębokimi zmarszczkami.

U mnie najlepiej się sprawdzał stosowany 2 razy w tygodniu. Wówczas wywoływał efekt WOW. Nadal uważam, że to cudowny produkt i pewnie za jakiś czas do niego wrócę, ale teraz mam chęć na serum Babuszki Agafji :)

Znacie ten produkt? Zaopatrywałyście się w półprodukty na stronie BU ?

Pozdrawiam,
mammahelenki

2 komentarze:

  1. W ogóle nie znam tego produktu, co więcej - pierwsze o nim słyszę :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...