piątek, 31 maja 2013

Barcelona+ zakupy

Kochane,

Dostałam maila z pytaniem czy u mnie wszystko dobrze, bo dawno się nie odzywałam. Zrobiło mi się ciepło na sercu :) Uznałam, że powinnam wyjaśnić powody swej nieobecności. Otóż....zgubiłam się w Barcelonie!


Wczoraj udało mi się wrócić z "podróży", którą szczerze polecam. Rozumiem wszystkie zachwyty nad tą książką, bo są w pełni uzasadnione. Niebywała historia!

Dzisiaj rano pojechałam do rodziców i przy okazji zrobiłam małe zakupy:


1. Jantar - chcę przetestować go z nową recepturą.
2. Płyn Intimelle z Natury- ostatnio TheCurlyGal mówiła o nim w ulubieńcach. Mam nadzieję, że okaże się dobrym 'myjadłem' do włosów :)

Jutro o 9.00 będę ćwiczyć pod okiem Ewy Ch. w Sopocie na plaży. Wybiera się któraś z Was? Nie mogę się doczekać :)

Buziaki,
mammahelenki

poniedziałek, 27 maja 2013

łupy :)

Kochane !

Ogłoszenie o torebce już nieaktualne :)

W drodze do pracy zauważyłam sklep z ekożywnością. Rano był jeszcze nieczynny, ale wróciłam do niego po pracy. Co w nim znalazłam ? OJOJ :D Rosyjskie cudeńka ! Co prawda wybór był niewielki, ale zawsze coś! Zdziwiły mnie trochę zawyżone ceny... Np. za moją ukochaną maskę drożdżową musiałabym zapłacić 19 zł, a za szampony natura siberica 32 zł. W sklepie był ogromny wybór herbat, przypraw i płatków. Skusiłam się na jaglane :)



Chciałabym pochwalić się łupami "lumpkowymi" z wypadu do moich rodziców:

 torebka TED LAPIDUS - 24 zł (jeszcze z metkami:))


sukienka na lato dla Helenki - 8 zł
 

Lubicie lumpki ??? :)

Pozdrawiam,
mammahelenki

niedziela, 26 maja 2013

ODDAM

Dziewczyny !

Chętnie pozbędę się torebki Daniel Hechter. Pokazywałam ją w tym poście. Nie miałam czasu robić nowych zdjęć, więc pozwolę sobie wrzucić zdjęcie z sieci:



Chętna niech odezwie się na maila. Koszt wysyłki wyniesie ok. 10-15 zł. Kto pierwszy ten lepszy :)

Buziaki, 
mammahelenki

środa, 22 maja 2013

Zbiorczo, czyli denko, zakupy i smak dzieciństwa

Kochane,

Przede wszystkim chciałabym się z Wami podzielić smakiem mojego dzieciństwa. Przedstawiam Wam : CUKIERKI LODOWE.






Znalazłam je na stoisku z niemieckimi słodyczami. Kupiłam ostatnie i dowiedziałam się, że nie sprzedaje się ich w okresie maj-wrzesień, ponieważ zbyt łatwo się topią. Zapoluję na nie jesienią :) Znacie je ?

Druga sprawa- z okazji Dnia Matki zamówiłam sobie coś, o czym długo marzyłam, a nie można było tego dostać- BALSAM Z ENZYMAMI PIJAWKI. Systematycznie sprawdzałam czy już jest dostępna i pewnego razu spotkała mnie niespodzianka ! :) Planuję nakładać ją na skórę głowy na noc przed porannym myciem raz w tygodniu. Obym się nie zawiodła...


Trzy: Dobiły dna moje włosowe "SUPLE" :) Planuję oddzielny post na ten temat, bo w tym miesiącu mam rekordowy przyrost.



Pozdrawiam Was,
mammahelenki

poniedziałek, 20 maja 2013

90 % normy

Witajcie,

Mam nadzieje, że Wasz weekend był równie udany jak mój. Zaplanowałam kilka rzeczy i niemal wszystko udało mi się wykonać. Jestem z siebie dumna :D

ZAPLANOWAŁAM:

1) zakupy--> udało się ! kupiłam koszulę z krótkim rękawem z greenpoint, bluzkę limonkową z greenpoint, koszulkę na ramiączkach h&m, Helence kapelusik i sukienkę.
2) park oliwski --> jest cudowny o każdej porze roku, a teraz najpiękniejszy <3
3) plaża--> nie udało się, bo z Helenką i tak nie mogłabym poleżeć jak foka :)
4) upiec murzynka--> yeah!
5) zadbać o włosy--> w sobotę maska drożdżowa na godzinę pod czepkiem, niedziela siemię lniane- 45 minut.
6) depilacja
7) malowanie paznokci
8) obejrzeć finał voice of poland (bardzo się cieszę, że wygrała Natalia Sikora- co za głos!)
9) biegać--> tak!
10) odwiedzić przyjaciela w Tczewie--> od dzisiaj mam traumę jazdy pociągiem z Helenką ;/  




Koszula i Heli ciuszki nie załapały się na zdjęcie, bo rozładował się aparat :)

Jak minął Wasz weekend? jesteście zadowolone ? :)

Pozdrawiam,
mammahelenki

wtorek, 14 maja 2013

coco chanel mademoiselle

Witajcie,


Postanowiłam napisać kilka słów na temat mojego ukochanego zapachu- COCO CHANEL MADEMOISELLE. Wersja EDT właśnie dobiła dna.







Otrzymałam go 2 lata temu od mojego przyjaciela. Jak dla mnie jest obłędny-niezwykle uroczy, elegancki i seksowny jednocześnie. Po długich poszukiwaniach (dolce&gabana-one, elizabeth arden -5th avenue, burberry london, cacharel- amor amor, christian dior- J'adore, avon- little black dress, naomi campbell- cat deluxe at night, pacco rabanne- lady million) znalazłam swoją miłość <3 

Byłoby mi smutno, gdybym musiała się z nim rozstać, ale w łazience stoi wersja EDP, którą dostałam na gwiazdkę :)

Jaki jest Wasz zapach nr 1 ? A może  nie znalazłyście jeszcze swojej zapachowej miłości ?

Pozdrawiam,
mammahelenki




poniedziałek, 13 maja 2013

olejek khadi stymulujący porost włosów

Kochane,

Wczoraj dobił dna olejek khadi stymulujący porost włosów. Dziś kilka słów o nim.



Olejek zamówiłam rok temu w czerwcu przez internet (zapłaciłam ok. 55 zł+ koszt dostawy). Wówczas dopadło mnie wzmożone wypadanie (po urodzeniu Helenki) i liczyłam na jego zahamowanie. Niestety w tej roli się nie sprawdził. Mój problem minął 3 miesiące później.

MOJA OPINIA: 

CENA I DOSTĘPNOŚĆ: zacznę od tego, ponieważ moim zdaniem cena jest wygórowana- 55 zł za 210 ml- moim zdaniem to dużo. Z dostępnością również jest problem - głównie internet.
 
ZAPACH: intensywny, ziołowy, korzenny, ale w moim odczuciu przyjemny.

OPAKOWANIE: nie mam zastrzeżeń, chociaż uważam, że ten olejek powinien być dostępny w wersji np. 50,100 i 200 ml.

WYDAJNOŚĆ: bardzo dobra, wystarczył mi na niemal rok używania. Łyżkę stołową wmasowywałam w skalp i zmywałam po kilku godzinach (na początku trzymałam całą noc, ale wzmagał wypadanie- KLIK- później stosowałam na ok. 3 godziny przed myciem, wypadało włosów mniej i właśnie tym sposobem powoli go kończyłam :)).

DZIAŁANIE:
a) babyhair : tak, ale nie po nim.
b) zahamowanie wypadania: NIE- WRĘCZ NASILAŁ WYPADANIE ;/
c) wzrost: stosowany raz w tygodniu niemal nie przyczynił się do wzrostu, nie mniej jednak przy regularnym stosowaniu -co mycie- wydaje mi się, że szybszy wzrost byłby zauważalny.
d) włosy po zastosowaniu olejku na długość: nie zauważyłam zmian, więc używałam później na sam skalp.
 
Czy polecam ? - naczytałam się o nim wiele dobrego, ale u mnie niestety nie sprawdził. Polecam kupić go w 3 osoby i zobaczyć czy warto zainwestować w większe opakowanie. Czy kupię ponownie ? NIE :)

Miałyście go? Macie podobne odczucia? Może wywołał efekt "WOW" ?

Pozdrawiam,
mammahelenki



niedziela, 12 maja 2013

ORZECHY PIORĄCE


Kochane,

Tydzień był bardzo intensywny i niestety nie miałam możliwości bieżącego blogowania. Dopiero dzisiaj mogę nadrobić zaległości :)

ORZECHY PIORĄCE




Po roku czasu mogę się rzetelnie wypowiedzieć na ich temat. Zakupiłam je z myślą o ekopraniu. Naczytałam się o nich wiele pozytywnego: tanie, zdrowe, ekologiczne, nie powodują alergii, przyjazne dla środowiska, wielofunkcyjne- do mycia włosów, do mycia naczyń, do prania (miały zostawiać materiał ubrania miękki i delikatny), do czyszczenia podłóg, mycia zwierząt, jako środek myjący do zmywarki i wiele innych .......... 

Orzechy, a właściwie ich łupiny zawierają substancję zwaną saponiną (im bardziej lepkie i błyszczące orzechy tym więcej saponin). Jest ona naturalnym środkiem piorącym. Posiada cechy odtłuszczające, a w połączeniu z wodą wytwarza naturalną substancję mydlaną.

MOJA OPINIA:

Zużyłam łącznie 5kg orzechów (przy codziennym praniu przez rok). Raz użyłam ich do mycia włosów i powiedziałam sobie "nigdy więcej". Włosy niedomyte i jeszcze tyle zachodu, więc zużyłam wszystkie do prania.
  
Pranie białych rzeczy: ZUPEŁNIE SIĘ NIE NADAJĄ. Ubrania poszarzałe (mimo, iż niekiedy dodawałam sody oczyszczonej), plamy niedomyte, więc zrezygnowałam z tego pomysłu. Ciuchy nie były delikatniejsze niż po myciu proszkiem.

Pranie ciemnych i kolorowych rzeczy z plamami: NIE NADAJĄ SIĘ. Orzechy nie radzą sobie z dopieraniem plam, bez względu na to czy ubrania prane były w temperaturze 30 czy 60 stopni.

Pranie ciemnych i kolorowych rzeczy (bez plam): SPRAWDZAJĄ SIĘ BARDZO DOBRZE. Właśnie do odświeżania rzeczy noszonych na co dzień sprawdzają się idealnie. Dość fajnie pierze się nimi jeansy, bo są miękkie po praniu, a nie takie sztywne jak po praniu w proszku.

Pranie ciuszków i ekopieluch Helenki: ciuszki malutkich dzieci ubrudzone od obiadków- TRAGEDIA z dopieraniem, ale pranie było ekologiczne. Z czasem nauczyłam się kupowania Helence kolorowych rzeczy ;]

Teraz po wykończeniu niemal 5kg orzechów mam ochotę na powrót do proszków :) Czy polecam ? Tak, ale do prania rzeczy ciemnych i kolorowych bez plam. Czy kupię ponownie?- Tak, ale kilogram, a nie 5 :)

Na weekend wpadła do mnie siostra. Oczywiście zajęłam się jej włosami- na godzinę jogurt naturalny+łyżeczka spiruliny. Wcześniej poszłyśmy pobiegać. Bardzo lubię górę ze zdjęcia, bo o ile wczoraj była mgła i nic nie było widać, tak normalnie widać z niej Zatokę Gdańską i stadion- PGE Arena. 




Jak minął Wasz weekend ? :)

Pozdrawiam,
mammahelenki

środa, 8 maja 2013

Absolutny hit miesiąca !

Dziewczyny,

Muszę się z Wami podzielić pewnym odkryciem. Jakiś czas temu czytałam u Aliny na temat szczoteczki CURAPROX. Alina jest nią zachwycona, a ja akurat musiałam kupić Helence szczoteczkę (wcześniej myłam jej ząbki sylikonową), która jest bardzo delikatna, więc postanowiłam zaryzykować. Przy okazji zakupów (na allegro) dorzuciłam jeszcze szczoteczkę dla siebie. Ceny szczoteczek to ok.10 zł za sztukę.

Wygląda tak (raczej niepozornie):

CURAPROX CS 5460 ultra soft

Po pierwszym użyciu zakochałam się !!! Miłość od pierwszego użycia <3 Do tej pory używałam najczęściej Colgate 360. Kilka razy użyłam elektrycznej, ale jakoś niespecjalnie mi się ona spodobała, poza tym nie jest mobilna, a ja często wyjeżdżam. Ta szczoteczka jest najlepsza ze wszystkich ! Na pewno się z nią nie rozstanę :D Następnym razem zamówię 3-pack. Polecam ! :)

Pozdrawiam Was,
mammahelenkki

poniedziałek, 6 maja 2013

aktualizacja włosowa - zdjęcia

Kochane,

Zaległe zdjęcie aktualizacji włosowej:


05.05.13



Miłego dnia ! :)

Buziaki, 
mammahelenki



niedziela, 5 maja 2013

garnier awokado i masło karite - krótka recenzja

Witajcie,

Jeżeli chodzi o recenzję kultowych dla włosomaniaczek produktów mam pewne dylematy. Z jednej strony po co pisać "oczywistą oczywistość", a z drugiej strony myślę sobie, że może jest jeszcze ktoś kto zastanawia się nad danym produktem i moja opinia może zaważyć nad wyborem. Dlatego umieszczam recenzję krótką, bez wyjaśniania składu i obietnic producenta (zazwyczaj gdy czytam receznje kultowych produktów omijam te rzeczy i czytam samą opinię).


GARNIER ULTRA DOUX Z AWOKADO I MASŁEM KARITE


ZALETY:

- niska cena (ok.8 zł/200 ml),
- dostępność (drogerie typu rossmann, SP, natura, nawet markety),
- nawet dobra wydajność (może mniej wydajna niż alterra z granatem i aloesem, ale za to wydajniejsza od maski drożdżowej agafji :)),
- dobry, krótki skład (olej palmowy, olej z awokado, masło karite, brak silikonów, alkoholu, parabenów i PEG-ów),
- ułatwia rozczesywanie,
- przezroczyste opakowanie (dzięki czemu widać ile produktu jeszcze zostało),
- nie obciążała włosów (właściwie o tym zaraz - NIE ROBIŁA NIC).

WADY:

- ZAPACH !!!!!!!!!! (jak ja się z nim męczyłam ! dziewczyny na blogach określały go jako "apetyczny", "przyjemny", "kremowy", któraś z blogerek pisała coś o bananie (?)...moim zdaniem śmierdział jak ścierka do podłogi i jeszcze utrzymywał się nawet dwa dni po umyciu włosów...a fu ! ),
- działanie (Odżywkę stosowałam na 2 do 5 minut, gdy myłam włosy rano, albo na ok. 45 minut na długość, gdy na skórę głowy nakładałam maskę drożdżową agafji. Z moimi włosami nie robiła NIC- nawet puchu :D Oczywiście dzielnie ją wykończyłam, bo najważniejsze że nie wysuszała włosów. Wczoraj napisałam do mojej przyjaciółki-włosomaniaczki, że chciałabym jej odradzić pewną odżywkę. Gdy napisałam, że chodzi o garniera z awokado odpisała mi, że to jej ukochana odżywka. SZOK.).

PODSUMOWANIE:

Podsumowując- u mnie odżywka się nie sprawdziła. Pachnie okropnie i więcej do niej nie wrócę. Jednak chciałabym zaznaczyć, że moje (proste) włosy nie są zniszczone, a ich porowatość określiłabym jako RACZEJ niską :) Być może przy innych typach włosów sprawdzi się doskonale.

Moim numerem 1 wśród wszystkich dotychczas stosowanych odżywek jest drożdżowa maska agafji, ale jej wydajność jest tragiczna, więc stosuję tylko na skórę głowy, a od święta na długość- moje włosy są wtedy w "siódmym niebie". Teraz szukam czegoś nowego na długość włosów. Jakiejś taniej odżywki, której nie będę sobie żałowała. Może polecicie coś  ? 
Mam dwa typy:
a) bingo spa 40 składników aktywnych
b) bioetika
Miałyście którąś z nich? Jeżeli tak, to będę wdzięczna za opinię :)

Pozdrawiam Was,
buziaki- mammahelenki

piątek, 3 maja 2013

Joanna rzepa + moja włosowa półka

Kochane,

Jako, że mój aparat odmówił chwilowo posłuszeństwa dodam posty ze zdjęciami zrobionymi wcześniej :)


Joanna rzepa - kuracja wzmacniająca do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania - moje "trzy grosze"




Zacznę od tego, że to nie pierwsza butelka Joanny rzepy w historii mojego włosomaniactwa (chyba 4). Bardzo się lubimy, ale już nie tak jak kiedyś. Kiedyś zmniejszała przetłuszczanie włosów, a teraz przeciwnie- przyczyniła się do częstszego mycia ;/ Stosowałam tylko po umyciu włosów i czułam przyjemne mrowienie skóry głowy.

Zalety:
- cena (ok.7 zł),
- wysyp babyhair,
- przyspieszony przyrost,
- świetna butelka do aplikowania innych wcierek.

Wady:
- przyspiesza przetłuszczanie,
- śmierdzi,
- ciężko ją dostać (swego czasu dostępna była w SP, teraz allegro).

Czy kupię ponownie ? TAK.

Moja niemal aktualna półka z kosmetykami włosowymi. Na zdjęcie nie załapały się olejki (khadi- na 1 użycie i BD dla dzieci) oraz sok aloesowy.



Od prawej: BD dla dzieci do mycia włosów, odżywka garnier z awokado (końcówka), spirulina, dwie maski drożdżowe agafji <3, szampon hipp, oczyszczacz z lidla.

Jak wygląda Wasza półka z kosmetykami włosowymi ? Może preferujecie większy minimalizm włosowy ? :)

buziaki,
mammahelenki

czwartek, 2 maja 2013

piramida pielęgnacji włosów

Witajcie,

Bardzo spodobały mi się na blogach piramidy pielęgnacji, więc stworzyłam swoją :



Włosy myję co 1-1,5 dnia. Używam do tego delikatnych szamponów (babydream dla dzieci, hipp, facelle). Jeżeli myję włosy przed pracą (5.00!!!!!) to zazwyczaj nie używam żadnych odżywek, tylko wcierka i suszenie chłodnym nawiewem. Czasem nakładam odżywkę na 2 minuty (np. ostatnio Garnier awokado i masło shea). Gdy myję włosy po pracy nakładam na nie maskę (np. drożdżową agafji na 45 minut). Nie mam potrzeby suszenia, chyba, że myję włosy przed samym spaniem. Szamponu z sls (u mnie szampon aloesowy z Lidla) używam raz w tygodniu. W weekend staram się nakładać olej (z tym bywa różnie ;/). Okazjonalnie stosuję płukankę z aloesu. Moje włosy bardzo ją lubią. Zazwyczaj robię tydzień płukanki aloesowej po skończeniu jakieś wcierki (np. joanny rzepy teraz). Od tygodnia codziennie piję herbatkę z pokrzywy i przyjmuję CP.

To chyba tyle :)

Ciekawa jestem jak wygląda Wasza piramida pielęgnacji włosów :)

Buziaki,
mammahelenki

środa, 1 maja 2013

miesięczne podsumowanie- kwiecień 2013

Witajcie,

Niestety mam chwilowy problem z aparatem, więc zdjęcia aktualnej długości włosów umieszczę (mam nadzieję) w tym tygodni.

W kwietniu postanowiłam zaszaleć z bezbarwną henną (bez jakichkolwiek skutków...), w ostatnim tygodniu kwietnia zaczęłam pić pokrzywę i brać jedną tabletkę CP dziennie. Od wczoraj zwiększyłam dawkę do 4 :)

"włosowe" plany na kwiecień:
- użyć bezbarwnej henny (cassia khadi)-->UDAŁO SIĘ (efekty)
- wypróbować kozieradkę--> tradycyjnie się  nie udało ;/
- częściej olejować--> lenistwo górą ! ;/
- zakupić odżywkę do stosowania  na 2 minuty po myciu --> udało się (garnier awokado) 

Moja miesięczna pielęgnacja:
02.03.13 rano
M- szampon z lidla aloesowy
tonik wzmacniający receptury babuszki agafii,
 
03.04.13 wieczorem
M- szampon z lidla aloesowy
O- maska drożdżowa na 40 minut
tonik wzmacniający receptury babuszki agafii,
 
05.04.13 rano
M- facelle
płukanka aloesowa,

06.04.13 wieczorem
naturalne ziołowe serum przeciw wypadaniu agafji 45 min
M- babydream dla dzieci
O- Maska drożdżowa 45 min,
 
07.04.13 rano
M- Lidl 
O- HENNA CASSIA KHADI,

09.03.13 rano
M- Facelle
O- Garnier awokado 5 minut,

10.03.13 wieczorem
M- babydream dla dzieci
O- skóra głowy maska drożdzowa, długość włosów garnier awokado- 40 minut,

12.03.13 rano
M- Facelle
O- Garnier awokado- 5 minut,

13.04.13 rano
M- Babydream
O- skóra głowy maska drożdzowa, długość włosów garnier awokado- 40 minut
joanna rzepa,

14.04.13 wieczorem
M- Lidl
joanna rzepa,

16.04.13 rano
M- Facelle
O- Garnier awokado- 5 minut
joanna rzepa ,

17.04.13 wieczorem
M- Babydream
O- garnier 10 minut
joanna rzepa,

19.04.13 rano
M- Lidl
O- Garnier awokado- 5 minut
joanna rzepa,

20.04.13 rano
M- Babydream
O- maska z siemię lnianego
joanna rzepa,

21.04.13 wieczorem
khadi skóra głowy, długość olejek babydream dla dzieci - 7 h
M- babydream
O- garnier awokado 5 min
joanna rzepa,

23.04.13 rano
M- szampon hipp
joanna rzepa,

24.04.13 wieczorem
M- lidl
O- garnier awokado 5 min
joanna rzepa,

26.04.13 rano
M- hipp
joanna rzepa,

27.04.13 rano
M- babydream dla dzieci
O- jogurt naturalny ze spiruliną -30 minut
joanna rzepa,

28.04.13 wieczorem
M-Lidl
joanna rzepa,

30.04.13 rano
M- hipp
O- maska drożdżowa - 45 minut
joanna rzepa.


"włosowe" plany na maj:
- olejować choć raz w tygodniu,
- zmienić dietę na zdrowszą (to temat na osobny post)


Pozdrawiam Was,
mammahelenki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...