środa, 30 stycznia 2013

lakiery do paznokci po porządkach :)


Witajcie,

Ostatnimi czasy uwielbiam porządki. Pozbywając się  niepotrzebnych rzeczy z mojego otoczenia (ciuchy, kosmetyki, bibeloty, książki, materiały ze studiów, za małe ciuszki i zabawki Helenki, które leżą w kącie, a nawet herbaty :)) odczuwam swego rodzaju radość i podekscytowanie. Uczucia podobne do tych, które towarzyszą mi przy zakupach....Mam jakąś silną potrzebę minimalizmu, która kłóci się z moim zakupoholizmem :)

Porządki nie ominęły moich lakierów do paznokci. Jako, że EKOpieluchy trzeba zapierać, włosy myć codziennie (ewentualnie co 2 dni), kąpać Helenkę, myć naczynia - lakier na moich paznokciach trzymał się bardzo krótko, co zniechęciło mnie do malowania paznokci, ale zdarzały się okazje do pomalowania (np. spotkanie z przyjaciółką - nie wiem jak Wy, ale ja na spotkanie z przyjaciółką stroję się bardziej niż kiedyś na randki :D)

Zgodnie z moją zasadą porządkowania - "jeżeli nie używałaś czegoś przez rok, to na pewno już tego nie użyjesz", wyrzuciłam lakiery, których nie używałam (suche, powtarzające się kolory, kolory nieodpowiadające mojemu gustowi, nietrafione prezenty...itp).

Zostawiłam sobie tylko kilka lakierów, które używam:




1) Top coat i baza OPI - czasem lądowały solo na moich paznokciach zamiast lakieru.

2) Max Factor Max Effect - kupiłam go podczas wyprzedaży kolorówki w rossmanie (-40%). Cena ok. 17zł (za malutki lakier) to trochę dużo, ale trwałość mnie zachwyciła. Szkoda tylko, że kolory w tej serii mi nie odpowiadają. Podoba mi się mała buteleczka, bo zazwyczaj wyrzucałam lakier w połowie.

3) Nail polish H&M - 3 miesiące temu zakochałam się w lakierze ORLY (Flare) cena ok. 40 zł. Ostatecznie go nie kupiłam, bo lakier nadaje się tylko na specjalne okazje, ale trafiłam na taki sam w H&M za jakieś drobne pieniądze (chyba nawet nie 10 zł) i super się sprawdził. Żeby uzyskać dobry efekt trzeba pomalować nim paznokcie 3 razy, ale trwałość oceniam na plus. Dostałam wiele komplementów odnośnie moich paznokci pomalowanych tym lakierem.

4) Essie Mademoiselle - kilka razy mnie uratował. Wygląda dobrze już przy jednej warstwie :) 

5) Essie Sexy Divide - elegancki, ciemny fiolet. 2 warstwy i wygląda super.


Resztę lakierów wyrzuciłam, bądź oddałam siostrze :) 

Ps. Wczoraj robiłam sernik z przepisu nissiax. Żałuję, że nie miałam blaszki kwadratowej, bo musiałam łamać herbatniki na kilka kawałków :D Nie wyszedł taki ładny jak u niessiax (pozdrawiam serdecznie !), ale jest zdecydowanie pyszny :)




Pozdrawiam,
mammahelenki


3 komentarze:

  1. Jak ja się zgadzam z pierwszym wersem, jakbym czytała o sobie! ^^ I na sernik nissiaxa też mam ochotę, ale czasu na zrobienie brak :( Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobraź sobie, że zrobiłam go w 15 minut ! :) następnym razem użyję mniej cukru- w przepisie jest szklanka cukru. Moim zdaniem 3/4 wystarczy, a ja dam 0,5 :)

      Usuń
  2. Sernik! Moje ulubione ciasto !
    Mogłabym jeść codziennie na śniadanie i na kolację, na dodatek to najwartościowsze ciasto bo ma dużo białka !

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...