piątek, 11 stycznia 2013

EKOpieluchy

Będąc w drugim miesiącu ciąży natknęłam się gdzieś w internecie na EKOmamę Reni Jusis. Obejrzałam jej filmiki z tvn-u i pomyślałam, że w wielu kwestiach ma rację. Zainspirowała mnie między innymi do olejomaniactwa. Dzięki niej dowiedziałam się o istnieniu masła shea, którym smarowałam się całą ciążę, co pozwoliło mi uniknąć rozstępów (ale za to rodzina zarzucała mi, że śmierdzę "zdechłym psem"). Reni na tyle mnie oczarowała, że postanowiłam wprowadzić eko w życie. Początkowo powoli i nieufnie- najpierw masło shea w ciąży (później inne olejki), potem eko szampony (o odżywkach nie miałam pojęcia......). Naturalną kwestią były dla mnie pieluszki wielorazowe. Reni tak bardzo zachwycała się nimi, więc zaczęłam zgłębiać temat w internecie.

Za ich zakupem przemawiał fakt podwójnego EKO. Ekonomicznie- za swój komplet pieluch zapłaciłam ok. 600 zł.
Zakupiłam:
- 15 otulaczy z wkładami (sztuka chyba 30 zł)                                  -->    15x30=450 zł
- dodatkowo 12 wkładów bamusowych za ok. 10 zł                          -->    12x10=120 zł
- bibułki                                                                                           -->        5x10=50 zł

RAZEM:                                                                                                               620 zł


Oczywiście aspekt ekologiczny również był istotny. W pieluszkach jednorazowych tyle jest chemii. Nie chciałam, żeby moja córeczka siedziała w niej dwa lata (ponoć tyle trwa okres pieluchowania). Dodatkowo robimy przysługę dla środowiska, bo wielorazówki rozkładają się krócej i wytwarzamy mniej śmieci.

Innymi zaletami, na które dałam się skusić były: przewiewność i brak odparzeń u dzieci.

Niby wszystko same plusy, a jak wyszło w praktyce ???

1) Co do EKONOMII, to powiedzmy, że wyszłam już prawie na zero (kupiłam 5 opakowań pieluch jednorazowych z lidla - te nie podrażniały małej - za ok. 28 (?) zł na czas wakacji u rodziców, jakieś wypady weekendowe, 3 pobyty w szpitalu, gdzie nie było możliwości zapierania pieluch i suszenia). Ile wydałabym na pieluchy jednorazowe ? 10 miesięcy --> 2 paczki na miesiąc za 30 zł=60 zł x 10 miesięcy= 600 zł, czyli u mnie jeszcze się nie zwróciły, tym bardziej, że nie liczę wody i prądu przy 30 minutowym CODZIENNYM praniu i zapieraniu bieżącym, gdy Helenka zrobi kupę, bo później plama się nie odpiera. Same/i przemyślcie, czy Wam się to opłaci. Dodam jeszcze, że kasę wyłożyłam od razu, co było bardziej odczuwalne niż w przypadku rozłożenia w czasie przy jednorazówkach.

2) EKOLOGIA- OK pieluchy rozkładają się dłużej, można je wykorzystać przy kilku dzieciach, zużywamy ich kilka sztuk, a nie kilka ton (jak w przypadku pieluch jednorazowych), ale o hektolitrach wody spuszczanej przy praniu już się nie mówi.

3) NAJWAŻNIEJSZE - ODPARZENIA u dziecka.

Moja córeczka miała z tym duży problem. Pieluchy z Rossmana babydream, papmpery i biedronkowe powodowały u niej ogromne podrażnienia. Pieluszki z Lidla zdały egzamin, ale co z pieluchami eko?

Zdarzało się, że i one wywoływały u niej odparzenia !!!! Nie wiem z czym to powiązać, bo zmieniam jej bardzo często. Oczywiście odparzeń było znacznie mniej niż w przypadku pieluch jednorazowych, ale nie miało być ich wcale.

4) ROBOTA.

W tym tygodniu zepsuła mi się pralka, jako niemal inżynier (mechanik) podejrzewam, że poszły łożyska :D
Wyobrażacie sobie jaki mam "sajgon" z praniem ręcznym tych pieluch.... Rozpatrzę sprawną pralkę. Jak już wspominałam, ręcznie zapierałam pieluchę po kupie. Resztę pieluch piorę w pralce, wieszam i suche już składam. Studiuję dziennie i powiem Wam, że dla mnie to jest odczuwalna strata czasu. Dodatkowo manicure na moich paznokciach znacznie krócej się utrzymuje.

REASUMUJĄC gdybym miała jeszcze raz wybór pieluch (i była bogata w doświadczenia, które opisałam wyżej) nie zdecydowałabym się na pieluchy wielorazowe.







Oczywiście małe łapki muszą wszystkiego dotknąć :)



Pozdrawiam,
mammahelenki

3 komentarze:

  1. hej, otagowałam Cię, zapraszam do odpowiedzenia na tag :))

    OdpowiedzUsuń
  2. DZIĘKUJĘ! Zastanawiałam się nad nimi i teraz podjęłam decyzję by ich nie kupować. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...