piątek, 27 grudnia 2013

Szampon Ghassoul kaktusowy - recenzja

Kochane,

Od kilku dni czuję się przejedzona do granic możliwości :) Niestety przejedzenie idzie w parze z lenistwem. Najchętniej nie ruszałabym się z łóżka. Wreszcie mam czas by codziennie olejować włosy i poświęcać im więcej uwagi. 

Dziś chciałabym przedstawić Wam bardzo ciekawy produkt- szampon Ghassoul kaktusowy (producent Traditionel Marocco).






Co pisze sprzedawca ?- zazwyczaj nie czytam, ale tym razem mnie zaciekawiło:

"Przy systematycznym stosowaniu naturalnych kosmetyków, skóra zaczyna sobie przypominać wszystkie swoje naturalne funkcje. Jeśli dotychczas stosowaliśmy kosmetyki konwencjonalne z dodatkiem polepszaczy szampon może nie pienić się jak tradycyjny, pomimo tego doskonale oczyszcza skórę głowy oraz włosy. Można stosować go jako maseczkę na włosy po uprzednim umyciu mydłem. Z każdym dniem gdy będziemy stosować ten naturalny szampon po uprzednim umyciu naturalnym mydłem, będzie się bardziej pienił i wspomagał naturalne funkcje samoregulacji skóry głowy. Proces samoregulacji przestawiania na kosmetyki naturalne może trwać do kilku miesięcy, tak było w moim przypadku. Aby efakt mycia włosów był doskonały, SZAMPON GHASOUL KAKTUSOWY MASK używamy po uprzednim umyciu włosów MYDŁEM GHASSOUL Z OLEJEM ARGANOWYM 100% NATURALNYM /doskonale się pieni/"

Skład oliwa z oliwek, olej arganowy, olej z kaktusa, wyciag z kaktusa, woda destylowana, gliceryna naturalna, zapach kaktusowy
Inci oil olive, argania spinosa oil cactase, aqua cactase, aqua destillata, vagetable gliceryn, perfum cactase 

OPAKOWANIE
Plastikowy, zakręcany słoiczek. Etykieta papierowa trochę się zmywa i nasiąka wodą.

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
19.90zł /150 ml. Dostępny na allegro u TEGO sprzedawcy.

ZAPACH
Spodziewałam się kadzidlanego, duszącego zapachu (nie przepadam za tym zapachem), ale pomyliłam się. Jest świeży i nawet mi się podoba.

KONSYSTENCJA
Konsystencja baaarrdzo zbita. Nigdy wcześniej nie widziałam tak gęstego i zbitego kosmetyku.

DZIAŁANIE
I użycie: KATASTROFA. Sprzedawca pisze: "Można stosować go jako maseczkę na włosy po uprzednim umyciu mydłem". Jako, że nie miałam w domu odpowiedniego mydła, umyłam włosy szamponem Babydream dla dzieci. Na umyte włosy nałożyłam magiczną maseczkę- nie było problemu z pienieniem. Trzymałam 10 minut (producent zaleca 15-20), spłukałam i niecierpliwie czekałam na efekty (dodam, że tego wieczoru poznałam swoją przyszłą szwagierkę, więc chciałam by włosy wyglądały dobrze)...Włosy po wyschnięciu pokryte były czymś lepkim, tłustym i jakby szorstkim. Byłam wściekła, bo musieliśmy wychodzić i nie mogłam ratować włosów ;/

II użycie. Tym razem postanowiłam, że bliżej przyjrzę się temu produktowi. Umyłam włosy tylko szamponem i nic więcej. Szamponu poszło dużo, bo nie chciał się tak dobrze pienić, jak na umyte włosy. Efekt : lepiej niż za pierwszym razem. Włosy nie były już tak sztywne, ale nadal wyczuwałam coś lepkiego. Za to skalp odrobinę mniej się przetłuszczał.

Kolejne użycia: Używałam jako zwykłego szamponu. Bywało różnie. Raz zdarzyło mi się go niedopłukać na długości i moje włosy były jak przy pierwszym użyciu ;/ Inne użycia bywały lepsze, choć wrażenie lepkości towarzyszyło mi przy każdym użyciu.

Zaobserwowałam, że za każdym razem po umyciu szamponem mój skalp przetłuszczał się wolniej ! Szampon nie służył włosom na długości. Nie były po nim gładkie.

Łącznie użyłam go łącznie 7 razy...czyli niewiele. Gdybym od początku używała go tylko na skalp myślę, że wystarczyłby na 2x tyle.

W łazience stoi wersja kwiatowa tego szamponu i zamierzam myć nim tylko skalp.

Moim celem jest zmniejszenie przetłuszczania skalpu, tak by myć włosy co 2 dni.

Zdecydujecie się na wypróbowanie ? Lubicie naturalne kosmetyki ?

Buziaki,
Magdalena

środa, 25 grudnia 2013

Byłam grzeczna ....? :)

Kochane,

Popatrzcie co ciekawego znalazłam pod choinką:


1. Kalendarz Moleskine (mój niezbędnik)
2. Perfumy Valentino, Valentina- 50 ml
3. Nożyczki Jaguar PreStyle Relax
4. Serum na końcówki Bioelixire

Na zdjęcia nie załapały się: tony słodyczy (umieram z przejedzenia!), puder bambusowy z jedwabiem oraz $$$.

Kocham święta !!! 

Co znalazłyście pod choinką ? Bolą Was brzuchy z przejedzenia ? :)

Buziaki,
Magdalena

niedziela, 22 grudnia 2013

L' Biotica, Biovax włosy suche i zniszczone- recenzja

Kochane,

Jakiś czas temu na moim blogu pojawiła się recenzje masek Biovax- do włosów blond (KLIK) oraz naturalne oleje (KLIK). Recenzje nie była pozytywne. Dzisiaj kolej na MASKĘ BIOVAX DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH. Maski kupiłam w promocji w SP (19.99 --> 11.99 zł). Naprawdę się cieszę, że przetestowałam już całą serię, bo przynajmniej żadna z nich nie będzie mnie więcej kusić :)
 

SKŁAD
 Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol (and) Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, C.I. 16255, C.I. 42090, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate. 

Emolienty, olej ze słodkich migdałów, lanoina, gliceryna, ekstrakt z henny, ekstrakt z cynamonowca cejlońskiego, ekstrakt z miodu ... Nie zawiera zaś sylikonów, olejów mineralnych i brzydkich parabenów- czym producent szczyci się na opakowaniu. 

OPAKOWANIE
Nie zrobiłam zdjęcia, ale maska zapakowana była w kartonowe pudełko, które zawierało: foliowy czepek, próbkę serum na końcówki oraz plastikowy słoiczek z maską. Nie przepadam za tego typu opakowaniami. Wieczko ciężko się otwiera, nie widać zużycia, brak pompki.

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
11.99zł /250 g -SuperPharm. Cena regularna ok. 20 zł- zdecydowanie za drogo !!! Maska nie jest warta swojej ceny.

ZAPACH
Delikatny, nienachalny, nie przeszkadzał mi.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ 
Konsystencja budyniowa, gęsta, zbita, nie spływa z włosów. Ciężko się ją nakłada, przez co wydajność raczej słaba (maska wystarczyła mi na 7 użyć). 

DZIAŁANIE
Maska, podobnie jak siostry (czyli wersja do włosów wypadających, wersja do włosów blond i wersja z naturalnymi olejami) NIE SPRAWDZIŁA SIĘ. Działała gorzej od wersji z olejami, lepiej od wersji do włosów wypadających i blond. Włosy po jej użyciu były spuszone. Liczyłam na nawilżenie i dociążenie, ale się przeliczyłam. Widziałam całe mnóstwo dobrych opinii na jej temat, więc nie chcę Was zrażać. Biovaxy nie służą moim włosom, więc na pewno nie kupię jej ponownie.

Lubicie Biovaxy ? Sprawdzają się na Waszych włosach ?

Buziaki, 
Magdalena

sobota, 21 grudnia 2013

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego ? - masło kakaowe Isana

Moje Drogie,

Mówi się, że gdy coś jest od wszystkiego, to jest od niczego. Niestety wielokrotnie przekonałam się o racji tego powiedzenia. Przekładając powiedzenie na kosmetyki, muszę przyznać, że zdarzyło mi się znaleźć wiele kosmetyków uniwersalnych, które dobrze działają (np Facelle, woda różana, olej kokosowy.........itd), ale znalazły się też produkty, które sprawdziły się słabo.

Jednym z takich wielofunkcyjnych kosmetyków, które sprawowały się kiepsko jest masło kakaowe ISANA.


Skład: 
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin.

Cena/ pojemność/ dostępność:
9.99 zł/500 ml, dostępny jedynie w Rossmannie.

Zapach:
Sztuczny, na pewno nie jest to zapach masła kakaowego :) 

Konsystencja/wchłanianie:
Krem jest wodnisty. Wchłania się bardzo szybko.

Działanie:
Przetestowałam je na wiele sposobów:
a) kremowanie włosów: KATASTROFA,
b) nawilżenie ciała po prysznicu: jakie nawilżenie ?! praktycznie brak,
c) kremowanie rąk: "masło" nie nadawało się,
d) GOLENIE: tutaj muszę przyznać, że całkiem nieźle się sprawowało :) Kremowałam grubą warstwą nogi, po czym goliłam maszynką, spłukiwałam wodą i już nic więcej z nimi nie robiłam. Wykorzystałam tak większą część kremu.

Na pewno nie kupię ponownie.

Miałyście ten krem-"masło" ? jak u Was sprawdziło się kremowanie włosów ?

Buziaki,
Magdalena

czwartek, 19 grudnia 2013

List do M.

Kochane,

Uwielbiam pisać listy do Św. Mikołaja. Dzięki temu prezenty, które otrzymuję pod choinkę są trafione xD Mój tegoroczny list do M. :

1. Kalendarz Moleskine 9x14 czerwony 


2. Nożyczki fryzjerskie JAGUAR 


3.Woda perfumowana Valentino, Valentina


4. Torebka Batycki



5. Lakiery Essie: [źródło]



6. Kosmetyczka wyjazdowa, ale nie wiem jaką bym chciała :)

7. Słuchawki MP4 Sony


[źródło]


Buziaki,
Magdalena

środa, 18 grudnia 2013

Balsam marokański do wszystkich rodzajów włosów, Planeta Organica

Moje Drogie!

Jakiś czas temu dobił dna świetny produkt- Balsam marokański do wszystkich rodzajów włosów, Planeta Organica. Produkt trafił na moją wishlistę po pochlebnej recenzji Eter (:*)

 
Skład:
Aqua with infusions of Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Organic Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract (organiczny ekstrakt z mięty), Rosa Damascena Flower Extract (ekstrakt z róży damasceńskiej), Citrus Aurantium Dulcis Flower Extract (ekstrakt z kwiatu pomarańczy), Eucalyptus Globulus Leaf Oil (olejek eukaliptusowy), Organic Olea Europaea (Olive) Fruit Oil (oliwa z oliwek); Cetearyl Alcohol(emulgator), Glycerin (gliceryna), Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Quaternium-87, Hydroxyethylcellulose, Cetrimonium Bromide, Benzyl Alcohol, Sorbic Acid, Benzoic Acid, Citric Acid, Parfum 

Cena/dostępność:
Zakupiłam go za ok. 13 zł/280 ml w którymś ze sklepów internetowych (chyba w Skarby Syberii).

Zapach:
Orientalny, słodki i duszący. Nie przypadł mi do gustu, ale na szczęście nie utrzymywał się długo na włosach.

 Opakowanie:  
Ma i plusy i minusy. W opakowaniu spodobała mi się szata graficzna (jak w większości produktów Planeta Organica). Zamysł producenta, by opakowanie posiadało pompkę świetny, niestety pompka nabiera zbyt małą ilość balsamu. Wybaczam producentom :P Niestety przez ciemny plastik nie widać zużycia produktu.

 Konsystencja/wydajność:
Konsystencja idealna- nie za gęsta i nie za rzadka. Balsam łatwo się nakładało;, nie spływał z włosów. Wystarczył mi na 11 razy. Moim zdaniem jest wydajny.  

Działanie:
Zaobserwowałam trzy cechy szczególne po zastosowani balsamu marokańskiego: wygładzenie, nawilżenie i dociążenie. Oczywiście ułatwiał rozczesywanie. Świetnie dyscyplinował babyhairs. Nie nakładałam na skalp, więc w tej kwestii się nie wypowiem. Moim zdaniem balsam wart jest swojej ceny. Jeżeli dorwę jakąś ciekawą promocję to na pewno kupię go ponownie wraz z jego braćmi. Znacie ten balsam ? Jesteście fankami kosmetyków naszych wschodnich sąsiadów ? :)

Buziaki,  
Magdalena

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Mrs Potters, aloes i jedwab- recenzja

Kochane,

Na początku mojego włosomaniactwa (1,5 roku temu) pokochałam mycie włosów metodą OMO. Zaczęłam olejować, odżywiać, przeszłam na łagodniejsze szampony, więc efekty wizualne były widoczne i bardzo mnie cieszyły. Niestety lista polecanych przez inne blogerki szamponów była tak długa, że zrezygnowałam z tej metody mycia. Na długo dałam sobie spokój, aż niedawno do mojego koszyka trafiła odżywka MRS POTTER- ALOES I JEDWAB. 


Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol - emolient, Cetrimonium Chloride - antystatyk ułatwiający mycie, rozczesywanie, Isopropyl Myristate - emolient, Dimethicone Copolyol - łagodny silikon, Aloe Barbadensis - aloes, Camelia Sinensis - ekstrakt z krzewu herbacianego, właściwości bakteriobójcze i regenerujące, Propylene Glycol - humektant regulujący poziom wilgotności, Hydrolyzed Silk - hydrolizowane proteiny jedwabiu, Parfum, Isopropyl Alcohol - środek rozpuszczający, może podrażniać, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylcholoroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Limonene, Linalool
   
Cena/dostępność:
Zakupiłam go ok. 8 zł/500 ml w markecie Carrefour.
 
Zapach:
Nie przeszkadzał mi, właściwie to nawet mi się podobał.


Opakowanie:
Tragedia. Męczyłam się z nim tylko raz, potem przelałam odżywkę w opakowanie po szamponie Babydream dla dzieci z pompką, czyli ulubiony typ opakowania.

 Konsystencja/wydajność:
Gęsta konsystencja. Balsamu używałam tylko jako pierwsze O w metodzie OMO -15 razy.

Działanie:
Jak już wspomniałam, balsamu Mrs Potters używałam jako pierwsze O w metodzie OMO (zazwyczaj kiedy nie miałam czasu). Muszę przyznać, że byłam nawet zadowolona- co prawda nie widziałam dużych efektów wizualnych, ale przy spłukiwaniu odżywki czułam, że moje włosy są bardziej lejące i śliskie. Po wysuszeniu włosów efekt nadal się utrzymywał. Nie wydaje mi się, żeby odżywka sprawdziła się u mnie po myciu. Moim zdaniem jest za lekka. Nie kupię ponownie, jeżeli trafię na inne wersje tegoż balsamu to pewnie wrzucę do koszyka.

Lubicie metodę OMO ? Sprawdziła się u Was ? Lubicie Mrs Potters ?

Buziaki, 
Magdalena

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Seboravit, Farmona- recenzja

Kochane,

Jakiś czas temu testowałam "odżywkę do włosów", właściwe wcierkę Seboravit. Co o niej myślę? Czy sprostała moim oczekiwaniom ? Zapraszam do krótkiej recenzji :)

 
SKŁAD:
Aqua, Alcohol Denat, Raphanus Sativus Extract, PEG-40 Hydrogented Castor Oil, Panthenol, Arctium Lappa Extract, Acorus Calamus Extract, Citric Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, Buthylphentyl Methylpropional, Citronellol, Linalool.

Głównie czarna rzodkiew w składzie skusiła mnie do zakupu wcierki :) Alkohol wysoko w składzie może podrażnić wrażliwców.

CENA:
7.49 zł (SuperPharm)

OPAKOWANIE:
Szklane i nieprzemyślane. Całość przelałam do butelki po wcierce z rzepy od Joanny. 

ZAPACH:
Spodziewałam się czegoś mocniejszego => Rok temu molestowałam domowników czarną rzepą wyciskaną na sokowirówce. Rzeźnia ! W tej wcierce zapach był znośny. Nie przeszkadzał mi, szybko znikał.

DZIAŁANIE:
Nie doczytałam, że producent zaleca używanie wcierki co drugi dzień i używałam codziennie. Producent obiecywał zmniejszenie przetłuszczania. Cóż- nie pierwszy raz obietnica została złamana :] Porost w normie. Zauważyłam trochę nowych babyhair na głowie, co bardzo mnie ucieszyło :) Innych pozytywnych/negatywnych działań wcierki nie odnotowałam. Ogółem bez fajerwerków. Raczej nie kupię ponownie.

Znacie brata sławnego Jantara ? Jaka jest Wasza ulubiona wcierka ?

Buziaki,
Magdalena

niedziela, 8 grudnia 2013

Od Eve :* + Mikołaj

Kochane,


Chyba byłam grzeczna w tym roku :) Chwalę się co dotarło do mnie w poprzednim tygodniu:

1) Paczka od właścicielki przepięknych włosów - EVE :*


DeBa BioVital balsam regenerujący, balsam kokosowy Splend'or, suszone owoce palmy sabalowej, ukraińskie szare mydło potasowe 72%, odlewki: maska Seri Natural Line do włosów suchych i zniszczonych, aloesowa maska Omia, grecka maska z olejami Bioselect, niebieska ekologiczna torba z papieru.

Najbardziej ucieszyła mnie palma sabalowa- dzisiaj zrobię z niej wcierkę.


2) Prezent od Mikołaja (właściwie sama sobie kupiłam w Dzień Darmowej Dostawy)- pędzelek Hakuro H24


3) Joanna Rzepa- kuracja wzmacniająca (recenzja KLIK)- u mnie jedna z najlepiej działających wcierek, wykorzystam ją do wcierki z palmą sabalową od Eve :)

4) Czapka i komin z Reserved
 
 


Byłyście grzeczne ? :) Był u Was Mikołaj ? :) 

Buziaki,
Magdalena 

środa, 4 grudnia 2013

Podsumowanie miesiąca- listopad 2013

Moje Drogie,

Strasznie się cieszę, że listopad za nami. Mój przyjaciel stwierdził, że to najgorszy miesiąc w całym roku. Zgadzam się z nim. Grudzień mija szybciutko, poza tym ma przyjemną, świąteczną aurę. Styczeń to zazwyczaj miesiąc ciężkiej pracy- również szybko mija, potem już tylko krótki luty i prawie wiosna :D 


O ile październik sprzyjał moim włosom, tak listopad prawie wcale ;/ Najbardziej narzekałam na poplątane włosy w okolicy karku. Przyczynił się do tego komin, który zakładam i ściągam kilka razy dziennie i identyfikator z pracy, który noszę zawieszony na szyi. Końcówki zaczynają sprawiać kłopoty- odwijają się nie tak jak bym chciała...Pod koniec grudnia planuję obciąć je ok. 3 cm :)

Szampony:  
- Facelle x16  
- Babydream dla dzieci x10
- Barwa (do oczyszczania) x4
- Mrs Potter aloesowy x8
 

Odżywki/Maski:
- Balsam 7 olejów x6  
- Biovax naturalne oleje x3  
- Deba x11
- Planeta Organica- balsam marokański x8
- Biovax- do włosów suchych i zniszczonych x1
- Maska drożdżowa Babuszki Agafji na skalp x2
 

 Inne: olejowanie x4, Capitavit x6, Seboravit x13, ręcznik z mikrofibry, czesanie TT na sucho

04.11.13

 Włosy po myciu oczyszczającym szamponem, lekko wilgotne :)


Jak się miały Wasze włosy w listopadzie ??? :)


Buziaki,
M.

niedziela, 1 grudnia 2013

List do Świętego Mikołaja !

...postanowiłam napisać i ja ! (ten list tyczy się Mikołaja z 6 grudnia, do tego późniejszego napiszę inny list :))


Drogi Mikołaju!

Oto moje wymarzone prezenty:

 1. Czapka pastelowa z Reserved

 

2. Pastelowy komin do czapki (Reserved)- zdjęcie nie oddaje prawdziwego odcienia. W sklepie czapka z kominem niewiele się różnią.

 

3. Pędzel Hakuro H24
 


Gdyby nie zapas odżywek i masek w łazience wpisałabym na swoją listę odżywkę bananową z TBS (aktualnie trwa promocja 2szt za 25 zł !!!).


Co znajduje się w Waszym liście do Świętego Mikołaja ? :)

Buziaki,
Magdalena

niedziela, 24 listopada 2013

Miałam pójść tylko po szczoteczkę...

Kochane,

Zacznę od tego, że ostatnio mam bardzo intensywny okres w swoim życiu, często staje przed trudnymi wyborami. Chodzę niewyspana i chora. Totalnie zaniedbałam pielęgnację włosową, pisanie bloga, nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam pomalowane paznokcie ;/

Weekend spędziłam w Poznaniu. W pociągu zorientowałam się, że zapomniałam szczoteczki do zębów. Pomyślałam "przecież mam silną wolę, wejdę do Rossmanna". Moja silna wola okazała się słaba ;] Co zakupiłam ?


Tusz Lovely bardzo przypadł mi do gustu. W domu mam już tylko jeden, więc postanowiłam zrobić zapasy (po obniżce -40% - 5,39 zł za sztukę). Eyeliner już dawno powinnam była sobie kupić. Mam z L'Oreala (złoty) i kocham go miłością bezgraniczną, ale jego cena zabija (ok. 45 zł), więc zakupiłam z Eveline (po obniżce ok. 5 zł). Dodatkowo skusiłam się na lakier do paznokci Rimmel- nie wiem jak się będzie sprawował (i kiedy będę miała okazje go wypróbować :P), bo nie miałam jeszcze żadnego z tej firmy (po obniżce ok 5 zł). Róż Wibo trafił do koszyka "niechcący". To moje pierwsze spotkanie z różami w życiu. Nie chciałam zaczynać swej przygody od czegoś droższego, bo muszę nauczyć się w ogóle korzystać z tegoż kosmetyku.

Kolejny zakup był planowany. Chciałam wypróbować maseczkę do włosów suchych i zniszczonych Biovax. Trzy inne wersje (do włosów blond, naturalne oleje i do włosów wypadających) nie sprawdziły się u mnie. Chcę wypróbować ostatnią wersję, by raz na zawsze pożegnać się z maseczkami tej firmy.


Poniżej przedstawiam Wam świetny filmik dotyczący silnej woli:


Do "żywych" wracam za ok. 2-3 tygodnie. Wybaczcie moją nieobecność. Byłyście w Rossmannie ? Jak silna jest Wasza wola ? :)

Buziaki,
Magdalena

wtorek, 12 listopada 2013

Nowości

Kochane,


Poprzedni tydzień obfitował w paczki :D Mój K. nazywa mnie zazwyczaj "makapaka", a od poprzedniego tygodnia "maka-paczka" :)

Co nowego zagościło u mnie w łazience ?

1) Deba BioVital x2 (Biedronka, 3.99 zł/szukę)
2) Maska drożdżowa Receptury Babuszki Agafii + Pervoe Reshenie, Planeta Organica- marokański balsam (stęskniłam się za maską drożdżową, a balsam marokański to wina ETER :))
3) Mrs Potters- balsam aloes i jedwab
4) Szampon Farmona Herbal Care- skrzyp polny x2 (mój K. go lubi)
5) Balsam do włosów 7 olejów (zakochałam się w jego działaniu <RECENZJA>, więc zamówiłam kolejne opakowanie)
6) Farmona Seboravit
7) Pędzle Hakuro (h55, h85, h60)- nie załapały się na zdjęcie.
8) Płyn do higieny intymnej Facelle (była promocja 3,99->3,49 zł więc wzięłam na zapas, poza tym nie mam czasu biegać po nowe opakowanie co 2 tygodnie, więc zakup uzasadniony :p)
9) Szampon Ghassoul kaktusowy (naturalny)
10) Szampon Ghassoul kwiatowy (naturalny)
11) Balsam do ciała 7 olejów (naturalny)



Trochę zaszalałam, ale nie mam wyrzutów sumienia, bo większość to pewniaki, które się u mnie sprawdziły :) Nadal mam pełną listę  'do wypróbowania', ale póki co skupię się na produktach, które dobrze u mnie działały. 

Znacie wyżej wymienione produkty ? Lubicie szaleństwo zakupowe ? :)

Buziaki,
"maka-paczka" Magdalena :)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Herbapol Kraków, Capitavit- balsam do włosów- RECENZJA

Kochane,

Dzisiaj przedstawiam Wam recenzję produktu- zapachowego zabójcy, czyli CAPITAVIT Herbapolu. Marzyłam, żeby wykończyć go jak najszybciej, bo inaczej to on wykończyłby mnie !




SKŁAD:
Aqua, isopropyl alcohol, Calendula officinalis, Acorus calamus, Urtica dioica, Arctium lappa, Equisetum arvense, Humulus lupulus, vitamin F.


Na początku składu znajdziemy alkohol, który może wysuszać skalp- mojego nie wysuszył. Dalej: ekstrakty z kwiatu nagietka, szyszek chmielu, kłącza tataraku, ziela pokrzywy, korzenia łopianu, ziela skrzypu z dodatkiem witaminy F. 

CENA:
7.89 na doz.pl. 

OPAKOWANIE:
Niefortunne. Ciemne szkło, otwór wylotowy duży, więc chyba nikogo już to nie zdziwi- całość przelałam do butelki po wcierce z rzepy od Joanny. 

ZAPACH:
Killer. Zanim kupiłam wcierkę przeczytałam, że jej zapach jest "specyficzny" i przypomina zapach syropu na kaszel, ale nie spodziewałam się czegoś tak ohydnego. Przypominała mi zapach brudnych skarpetek (wiem co mówię, bo często zbieram z podłogi, szczególnie koło łóżka !!! :D). Zapach długo utrzymuje się na skórze głowy i włosach. Wcierka (stosowana dłużej) spowodowałaby "rozwód" z moim K. Niezależnie od działania- nigdy więcej do Capitavitu nie wrócę.

DZIAŁANIE:
Przede wszystkim wcierka zasługuje na dużego minusa za lepkość. Raz musiałam myć włosy 2 razy, bo wyglądały jak posklejane od żelu. Działanie poniżej przeciętności. Nie przyspieszyła wzrostu włosów, nie zahamowała jesienno-zimowego wypadania, nie przyczyniła się do powstania nowych babyhairs. Zdecydowanie nie polecam.

Znacie Capitavit Herbapolu ?

Pozdrawiam,
Magdalena

sobota, 9 listopada 2013

DeBa BioVital - recenzja- ULUBIENIEC MIESIĄCA

Moje Drogie,


Wczoraj opisałam Wam maskę Biovax, która niespecjalnie się u mnie sprawdziła. Dziś kolej na odżywkę, która sprawdziła się rewelacyjnie - DeBa BioVital z Biedronki :)




SKŁAD:

CENA:
Swoją pierwszą odżywkę kupiłam za 5.99 zł/400 ml. Deba sprawdziła się świetnie, więc wróciłam po kolejne odżywki, ale niestety w moich Biedronkach już ich nie było. Ostatnie 2 sztuki znalazł mój kolega z pracy i zapłacił 3.99 zł za sztukę ! DeBa zdobywa u mnie dużego plusa za niewygórowaną cenę.

OPAKOWANIE:
Produkt wydobywa się łatwo, ale producentom zaleciłabym zmianę wylotu na pompkę. Może się czepiam, ale nie widać zużycia.

ZAPACH:
Ładny i delikatny- mojemu K. spodobał się na tyle, że zaczął mi podbierać odżywkę :D

KONSYSTENCJA/ WYDAJNOŚĆ:
Rzadka konsystencja, wydajność taka sobie. Użyłam jej 9 razy, ale nie wiem ile razy użył jej K.(nie chciał się przyznać :D).

DZIAŁANIE:
Duży plus ! Odżywka sprawdziła się u mnie rewelacyjnie ! Wspaniale wygładzała, dociążała i nawilżała włosy. Nie spodziewałam się tego zupełnie. Dodatkowo ułatwiała rozczesywanie i dodawała włosom blasku. Szkoda, że Biedronka nie wprowadziła Deby na stałe do sprzedaży ;/ Póki co mam 2 balsamy na zapas :)

Skusiłyście się na Debę ? Lubicie promocje w Biedronce ?

Buziaki,
Magdalena

piątek, 8 listopada 2013

L' Biotica, Biovax Naturalne Oleje- recenzja

Kochane,

Jakiś czas temu na moim blogu pojawiła się recenzja maski Biovax- do włosów blond (KLIK). Recenzja nie była pozytywna. Niestety ta również nie będzie ;/ Obie maski kupiłam w promocji w SP ( 19.99 --> 11.99 zł).

 
SKŁAD
 Aqua, Cetyl Alcohol, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Betaine, Acetylated Lanolin, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Triethanolamine, Hexyl Salicylate

Emolienty, nawilżająca gliceryna, oblepiacz quaternium, oleje: arganowy, kokosowy, makadamia, betaina, lanoina, ekstrakt z henny ... Nie zawiera zaś sylikonów, olejów mineralnych i brzydkich parabenów- czym producent szczyci się na opakowaniu.

OPAKOWANIE
Nie zrobiłam zdjęcia, ale maska zapakowana była w kartonowe pudełko, które zawierało: foliowy czepek, próbkę serum na końcówki oraz plastikowy słoiczek z maską. Nie przepadam za tego typu opakowaniami. Wieczko ciężko się otwiera, nie widać zużycia, brak pompki.

CENA/ DOSTĘPNOŚĆ
11.99zł /250 g -SuperPharm. Cena regularna ok. 20 zł- zdecydowanie za drogo !!! Maska nie jest warta swojej ceny.

ZAPACH
Delikatny, nienachalny, nie przeszkadzał mi.

KONSYSTENCJA/WYDAJNOŚĆ
 Konsystencja budyniowa, gęsta, zbita, nie spływa z włosów. Ciężko się ją nakłada, przez co wydajność raczej słaba.  

 DZIAŁANIE
Maska, podobnie jak siostry (czyli wersja do włosów wypadających i wersja do włosów blond), NIE SPRAWDZIŁA SIĘ. Działała odrobinę lepiej od sióstr, ale jakoś bez szału. Włosy po jej użyciu były sztywne. Poprzednie dwie wersje bardzo puszyły mi włosy, ta tylko trochę. Gdybym miała wystawić jej ocenę, było by to 3+/4- . Raczej nie kupię jej ponownie. Do wypróbowania została mi czwarta siostra- do włosów suchych i zniszczonych (oczywiście, gdy tafię na promocję, bo ceny za maski są wygórowane).


Lubicie Biovaxy ? Sprawdzają się na Waszych włosach ?

Buziaki, 
mammahelenki

środa, 6 listopada 2013

Creaclip- poziomica do włosów - recenzja

Kochane,

Dziś kilka słów na temat CREACLIP. Już dawno chciałam się z Wami podzielić opinią na temat tego gadżetu. Pierwszy raz spotkałam się z informacja na jego temat gdzieś w internecie i pomyślałam sobie, że dobrze by mieć taki sprzęt. Pod koniec sierpnia ANIAMALUJE napisała o CREACLIP u siebie i przepadłam ! Zbiegło się to w czasie, gdy planowałam pójść do fryzjera w celu podcięcia końcówek i to ten argument przesądził o zakupie.


CENA
30 dolarów + 10 dol. wysyłka= ok.120 zł. Jedna z moich czytelniczek napisała, że można dostać chińskie podróbki na ebay za ok. 20 zł. Kalkulowałam sobie, że skoro mam obcinać końcówki 3 razy w roku + Helence, to i tak Creaclip mi się zwróci, bo idąc do fryzjera zapłaciłabym ok. 20-30 zł za wizytę.


DOSTĘPNOŚĆ
Słaba- zamawiałam od producenta ze Stanów. Czekałam na przesyłkę ok. 3 tygodni.

CO OTRZYMUJEMY 
2 klamry: niebieską (mała) do obcinania mniejszych partii włosów, jak np. grzywka oraz białą - do obcinania całych włosów. Do zestawu dołączona jest instrukcja obsługi, która bardziej mąci niż wyjaśnia :D

MOJA OPINIA
O ile wizyty u fryzjera się obawiałam, tak nie bałam się ani trochę poprosić mojego K. o podcięcie końcówek. K. jest inżynierem- dokładnie wie ile to jest 2 cm :)) Poza tym CREACLIP to poziomica, więc posiada zbiorniczek z płynem i "bąbelkiem"- nie musimy się obawiać o równość cięcia. Cały proces podcinania jest bardzo prosty i szybki. Jestem zachwycona efektami. W grudniu planuję kolejne podcięcie.

 

Efekt po obcięciu :

Włosy mojej siostry:


Reasumując: CREACLIP to bardzo dobry gadżet. Zdecydowanie polecam !

Pozdrawiam,
Magdalena
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...